Kto naprawdę odpowiada za kryzys w górnictwie? | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 14.01.2015

Kto naprawdę odpowiada za kryzys w górnictwie?

Ogłoszony właśnie program likwidacji kolejnych czterech kopalń węgla kamiennego wywołał wybuch społecznego buntu, którego władza chyba się nie spodziewała. W tym czasie w Sejmie w ekspresowym tempie przygotowywana jest ustawa mająca „zrestrukturyzować” . Jeśli nawet kilka śląskich kopalni utraciło płynność finansową, to ktoś do takiego stanu doprowadził. Czy zarządy, rady nadzorcze i właściciel – którym w tym przypadku jest Skarb Państwa – będzie za to odpowiadał karnie?

kopalnia

Cóż to za państwo. Od dłuższego czasu powszechną praktyką tego, mojego państwa (?) jest stanowienie prawa w zależności od doraźnych potrzeb, zwykle tego właśnie państwa. Podkreślam: państwa, a nie jego obywateli.

Tak było przy przekazywaniu do Skarbu Państwa pieniędzy zgromadzonych w OFE, tak było, gdy tworzono ustawę o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób (tzw. „ustawy o bestiach”), tak było przy próbie nocnej zmiany Konstytucji RP (http://gazetabaltycka.pl/promowane/nocna-proba-zmiany-konstytucji-rzeczpospolitej-polskiej-po-psl-sld-i-tr-glosowaly-za), tak było w wielu, wielu innych przypadkach.

Jakość stanowionego w takich okolicznościach prawa jest porażająca. Już wszyscy wiedzą, że jest ono niespójne i tak skomplikowane, że w zasadzie już nie ma nikogo, kto by je znał i jeszcze do tego umiał stosować. W efekcie mnoży się coś, co w okresie „komuny” nazywano prawem powielaczowym. Gdy każdy urzędnik może sobie wymyślać przepisy, które akurat mu do głowy przyjdą. Na wszelki wypadek ilość tych urzędników władza znacząco zwiększyła, a właściwie – zwielokrotniła. I tylko kompetencji intelektualnych brak. A Naród ma się temu wszystkiemu podporządkowywać, ma te wszystkie mądrości stosować w codziennym życiu.

Efekty widać gołym okiem. Ponad dwa miliony emigrantów za chlebem, kolejne prawie dwa miliony ludzi bez pracy, , , , – nic tu nie zmienią przygotowane za nasze pieniądze dla obcych przewoźników autostrady ani włoski – zapaść w armii, zlikwidowany przemysł, poważnie zagrożony byt Narodu. I coraz większa arogancja i pycha „styropianowych bohaterów”, którzy chcieli pokazać, jak można „sprawiedliwie i uczciwie Polską rządzić.

Wiele wskazuje na to, że miarka chyba się przebrała. Ogłoszony właśnie program likwidacji kolejnych czterech kopalń węgla kamiennego wywołał wybuch społecznego buntu, którego władza chyba się nie spodziewała. Może powinna skorzystać z usług jakiegoś „katarskiego inwestora”? W myśl dotychczasowych doświadczeń, będący u steru rządu, przynaglani narastającym gniewem szeregowych górników, szybciutko zamierzają przepchnąć przez Sejm kolejną zmianę prawa. Tym razem mowa o „poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego w latach 2008 – 2015 i niektórych innych ustaw”.

Po raz kolejny napisana „na kolanie” ustawa ma „uzdrowić” polskie górnictwo. Ustawa rozpatrywana ma być w Sejmie w momencie, gdy , zarządzana przez powoływane z politycznego nadania kolejne zarządy, jest na skraju upadłości. Co prawda w tym samym czasie niedaleko, na tym samym, polskim Śląsku, buduje się kopalnię na zlecenie niemieckiego inwestora, całkiem dobrze funkcjonują (i przynoszą zyski) kopalnie czeskie, nieźle ma się . W związku z tym dobrze byłoby zapytać przedstawicieli rządu, tak ochoczo atakujących górników za ich wysokie zarobki, za ich przywileje, za ich roszczeniowe rozpasanie trwające od dziesięcioleci: gdzie był zarząd Kompanii Węglowej przez ostatnie dwa, trzy, cztery lata? Gdzie była rada nadzorcza Kompanii Węglowej? Co obydwa te „organy” zrobiły dla rozwoju „swojego” biznesu. Zwracam uwagę, że przedstawiciele i zarządu KW, i jej rady nadzorczej, i wielu innych „ekspertów” górnictwa zarabiają pieniądze niebotycznie większe od pensji „górnika dołowego”, nawet z trzynastką, czternastką i wszelkimi innymi przywilejami, deputatami i dodatkami.

kopalnie-ustawa

Zwracam też uwagę, że w przepisach prawa (tak, tak, prawa, tego kulawego, niespójnego, którego chyba już nikt nie umie stosować) są zapisy pozwalające karać nawet więzieniem za działalność zarządu spółki wbrew jej interesom. Może więc w sprawie kopalń, które władza chce likwidować, zatrudnić należy jakiegoś rzutkiego prokuratora, znającego choć trochę prawo gospodarcze. Może dla przykładu należy kilka osób tak umiejętnie rządzących pozamykać na parę, paręnaście lat. Gwarantuję, że w wielu miejscach „poprawi się”. Szybko.

Ale póki co. Protest górniczy nie przyczyni się do rozkładu Rzeczpospolitej. On może co najwyżej bardzo jasno i wyraźnie ten kompletny rozkład pokazać. A nam, Narodowi, czas zacząć szukać kogoś, kto wreszcie zacznie kierować moim państwem w naszym, polskim interesie.

Myślę, że w trzydziestopięciomilionowym Narodzie takich ludzi można jeszcze znaleźć. Byle szybko. Bo czasu jakby coraz mniej.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 4 komentarze
Napisano
  1. Dobre…mieszkalem na Slasku. Ale zapewniam, ze „Republika kolesiow” to problem nie tylko Rzeczypospolitej.

  2. Papa Smerf pisze:

    Tutaj nie potrzeba żadnych nowych ustaw ani zmieniania prawa.Wystarczy procedura przewidująca pierwszeństwo wypłat wynagrodzeń dla pracowników produkcyjnych a w ostatniej kolejności dla dyrekcji,zarządu i rad nadzorczych.Koniecznie trzeba zlikwidować „kominy płacowe” w tych ostatnich nowotworach.

  3. zbych pisze:

    Bardzo dobry artykuł.Szkoda że ludzie piszący zawistne komentarze na temat zarobków górników nie widzą,nie chcą widzieć ani słuchać argumentów które tak trafnie wyłożył autor.Dajemy się szczujni szczuć na siebie.A oni kręcą swoje lody

  4. Janusz pisze:

    Zbych.!!! Warto zaznaczyć że szczujnie, to żydoSBeckie media na usługach złodziejskiej sitwy.!!!

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>