"Ptaszki" premier Kopacz | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 30.09.2015

„Ptaszki” premier Kopacz

Wysłuchałem uważnie dzisiejszego wystąpienia pani premier Ewy Kopacz. I zdziwiłem się niepomiernie. Bo oto wyliczając swoje sukcesy, pani premier bardzo często mówiła nie o tym, co zostało zrobione, a o tym, co nas czeka.

Przechwałki premier Kopacz

Żeby nie być gołosłownym. Mówiąc o zwiększeniu wydatków na wojsko do 2 % PKB, pani premier mówiła, że ten nowy, wyższy budżet będzie obowiązywał w 2016 roku. I bardzo dobrze. Gdyby tak jeszcze udało się całe pieniądze, o które ten budżet będzie zwiększony, przeznaczyć np. na zakupy nowoczesnego sprzętu dla polskich żołnierzy! Bo przecież można te pieniądze przeznaczyć na kilka dodatkowych etatów generalskich. Bo przecież wszyscy wiedzą, że to właśnie generałowie zabezpieczą najlepiej nasze granice. To dzięki ich ciężkiej, po dwanaście i więcej godzin pracy na dobę wzrośnie bezpieczeństwo Rzeczpospolitej. Na tablicy można było „odptaszkować” bardzo ważny temat.

Pani premier oczywiście doprowadziła do znaczącej poprawy nasze szkolnictwo. Bo przecież zanotować możemy wzrost wydatków na naukę o 6 %. W 2016 roku! Jeśli budżet zostanie przyjęty!

Zlikwidowano śmieciowe jedzenie w szkolnych stołówkach! (Tak, do tego potrzebna była specjalna ustawa, bo dyrektorzy szkół są już całkowicie ubezwłasnowolnieni). Już w roku szkolnym 2017/2018 uczniowie szkół podstawowych i gimnazjalnych będą mogli korzystać z bezpłatnych podręczników. Tak, tylko że 2017 rok dopiero nastąpi. Ale i tu „ptaszka” można było postawić.

Pani premier obiecała pozytywne zmiany w służbie zdrowia, w tym poprawę warunków pracy, a przede wszystkim warunków płacowych pielęgniarek. I już „odfajkowała” zagadnienie. Bo wprowadzono pakiet onkologiczny, który co prawda nic nie zmienił, ale jest! Bo pielęgniarki otrzymają podwyżki płac (?) średnio po tysiąc sześćset złotych miesięcznie w ciągu najbliższych czterech lat (co czyni czterysta złotych rocznie). Co prawda obciąży to rząd (rządy), który powstanie dopiero po najbliższych wyborach parlamentarnych, ale „ptaszka” można było postawić!

Mówiąc o kolei, pani premier zaznaczyła, że poprawiają się czasy przejazdów pomiędzy największymi miastami w Polsce. To prawda. Prawdą jest też, że obecnie te najkrótsze czasy powoli zbliżają się do tych, które obowiązywały na przykład w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. A do 2023 roku powstanie spójna i nowoczesna sieć linii kolejowych. To nie wiem, czy już sukces do „odptaszkowania”, czy może pani premier powinna jeszcze jakieś osiem lat poczekać?

Jedyna rzecz, jaka się pani premier nie udała, to zmiana polityki. Pani premier chciałaby, aby dyskusja polityczna w Polsce była bardziej merytoryczna, a mniej nasycona nienawiścią, walką. Istotnie. Ale może trzeba by przyjrzeć się, kto za każdym razem, mówiąc o sukcesach rządów obecnej koalicji, atakuje opozycję i w jaki sposób to robi?

Na zakończenie pani przedstawiła jeszcze jedno swoje życzenie (marzenie). Chciałaby za cztery lata stanąć w tym samym miejscu i zdać sprawozdanie z realizacji kolejnych szczytnych celów. No cóż. Mając w pamięci „odptaszkowane” przez panią premier sukcesy przekonany jestem, że także i to życzenie pani premier zostanie równie skutecznie zrealizowane.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

- publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. ted pisze:

    ale bajery nic dodac nic ujac

  2. Słowianin pisze:

    Kłamczucho – kopaczko przestań w końcu łgać talmudycznym slangiem.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>