Sekret długowieczności kryje się w naszej krwi | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 3.05.2014

Sekret długowieczności kryje się w naszej krwi

Naukowcy stwierdzili, co ogranicza długość życia, badając krew jednej z najstarszych mieszkanek Ziemi – stupiętnastoletniej Holenderki.

Holenderka - Hendrikje van Andel – Schipper żyła 115 lat dzięki swojej krwi

Holenderka – żyła 115 lat dzięki swojej krwi

Życie ustaje, kiedy organizm przestaje produkować nową krew. Dochodzi do tego przez kumulację mutacji, jakie zachodzą we krwi przez lata. Taka była konkluzja naukowców amerykańskich i holenderskich, którzy poddawali analizie genom komórek krwi Holenderki – Hendrikje van Andel – Schipper, która żyła 115 lat. Urodziła się w 1890 roku, zmarła w 2005 roku we śnie. Sekcja zwłok wykazała, że w jej mózgu nie było oznak typowych chorób starczych: Alzheimera i Parkinsona. Z takim fenomenem lekarze zetknęli się pierwszy raz.

Kilka dni przed śmiercią staruszka zwróciła się do dyrektora domu spokojnej starości, w którym mieszkała, mówiąc: „Dobrze mi tu, ale Pan powiedział, że już pora na mnie” . I umarła, pozostawiając swoje ciało do dyspozycji lekarzy, aby przeprowadzili stosowne badania i opublikowali wyniki. Naukowcy postanowili zbadać jej krew i stwierdzić, jak się zmieniała przez 115 lat. Badania genomu pokazały, że w zdrowych komórkach krwi w leukocytach zaszło aż 400 mutacji. Koncentrowały się one w niekodujących regionach genomu, co oznacza, że nie były szkodliwe dla organizmu i nie wpływały na długość życia. Ponadto badanie wykazało, że w momencie śmierci staruszki w jej krwi były zaledwie dwie aktywne komórki macierzyste, tzw. krwiotwórcze, chociaż zwykle jest ich około tysiąca. Innymi słowy, zapas krwiotwórczych komórek macierzystych został wyczerpany i krew przestała być produkowana.

Jak wyjaśnili naukowcy, człowiek rodzi się z około dwudziestoma tysiącami komórek macierzystych układu krwiotwórczego. Znajdują się one w szpiku kostnym i są w stanie szybko się dzielić, przemieszczając się przez wszystkie rodzaje komórek krwi, dzięki czemu krew się odnawia. Z biegiem lat osłabia się zdolność komórek macierzystych do podziału. Przy każdym podziale skracają się końce chromosomów zwane telomerami, aż staną się ledwo zauważalne. Według jednej z hipotez, stałe skracanie telomerów prowadzi do zamarcia ich replikacji i w rezultacie do śmierci. Z badań krwi Hendrikje wygląda, że tak jest w pewnym stopniu. Jej komórek krwi były siedemnaście razy krótsze niż chromosomów komórek mózgowych. Mózg nie był uszkodzony, krew tak.

Czy jest możliwe , aby zachować młodość i przedłużyć życie człowieka, dodając krwiotwórcze komórki macierzyste ? Jeden z naukowców, z w Amsterdamie uważa, że nie jest to wykluczone. Można by dodać odpowiednich komórek macierzystych krwi, w które człowiek zaopatrzony byłby w chwili urodzenia. Te komórki – jego zdaniem – są wolne od mutacji, a ich telomery są pełnowymiarowe. Holstege twierdzi dalej, że te komórki macierzyste można pobrać także od człowieka dorosłego, odpowiednio przechować i dostarczyć wiele lat później, kiedy się zestarzeje. Spowodują one ponowne wydłużenie telomerów, przynajmniej trochę. Jednak można to robić tylko z krwią. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie Genome Research pod tytułem: Somatic mutations found in the healthy blood compartment of a 115-yr-old woman demonstrate oligoclonal hematopoiesis.

Źródło: KP


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- Gazeta Bałtycka

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika