Stan nadzwyczajny trwa. „Trybunał Konstytucyjny musi mieć legalnego prezesa” | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 19.03.2021

Stan nadzwyczajny trwa. „Trybunał Konstytucyjny musi mieć legalnego prezesa”

Od 2015 roku trwa stan nadzwyczajny, czyli chaos konstytucyjny i dwa porządki prawne. Rozmowa z prawnikiem, dr. hab. Marcinem Matczakiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego.

Zacznijmy od tematów podstawowych. Czym w polskiej Konstatacji jest Trybunał Konstytucyjny?

– Jest głównym gwarantem tego, że władza nie będzie mogła z nami zrobić tego, co jej się żywnie podoba. Oczywiście mówię o prawdziwym, niezależnym Trybunale, który zgodnie z naszą Konstytucją został powołany do tego, by władzy patrzeć na ręce i uchylać niekonstytucyjne prawo, które ta władza uchwala.

Gdzie obecnie jesteśmy w przedmiocie problematyki w związanej z Trybunałem Konstytucyjnym?

– Niestety, w ostatnich 6 latach Trybunał całkowicie stracił swoją funkcję – uległ tzw. wydrążeniu, a więc został budynek i nazwa, ale nie wykonuje już on funkcji, o której wyżej mówiłem. Liczba spraw w TK spadła o 80%, nie dlatego, że nie ma złego prawa, ale dlatego, że ludzie powołani do Trybunału zamiast władzę kontrolować, jedzą z władzą przyjacielskie obiady (jak Pani Przyłębska) i są jej całkowicie posłuszni. Nikt więc nie chce do Trybunału skarżyć jakiegokolwiek prawa, bo wie z góry, jaki będzie wynik. I tak prawdziwy TK przestał istnieć.

Czy Pańskim zdaniem organy, które mają prawo do skargi konstytucyjnej, powinny z tego prawa korzystać pomimo, że Trybunał jako instytucja jest obarczony deliktem konstytucyjnym?

– Uważam, że na pewno powinny zastanowić się nad skarżeniem prawa do TK podmioty mające prawo złożenia ogólnych wniosków o zbadanie konstytucyjności prawa (np. posłowie opozycji, RPO), ponieważ taki wniosek legitymizuje to ciało, a i tak zazwyczaj nie ma sensu. Co do indywidualnej skargi konstytucyjnej – w tym wypadku sprawa może być warta działania, bo często te indywidualne skargi dotyczą spraw niepolitycznych, więc może w nich jest szansa na pozytywne dla strony orzeczenie.

W jaki sposób należałoby przywrócić konstytucyjność Trybunału Konstytucyjnego? Jak taki proces powinien wyglądać?

– W książce przygotowanej dla Fundacji Batorego, którą można za darmo pobrać na jej stronie www, opisaliśmy dokładnie, jak można to zrobić. Na pewno trzeba usunąć sędziów-dublerów i osądzić dyscyplinarnie tych członków TK, którzy sprzeniewierzyli się ślubowaniu. A potem trzeba przywrócić legalnie wybranych sędziów oraz spowodować, aby TK miał legalnie powołanego Prezesa.

Przejdźmy do sądownictwa. Jak można zdefiniować niezawisłość wymiaru sprawiedliwości?

– Jest to niezależność od jakichkolwiek nacisków, w tym w szczególności politycznych, która umożliwia rozstrzyganie spraw na podstawie prawa i tylko prawa, a nie czyjegoś widzimisię

W jaki sposób, pozostając w zgodzie z Konstytucją, należałoby naprawić system sądownictwa?

– Ponownie, w zakresie szczegółów odsyłam do naszej książki napisanej dla Fundacji Batorego. Za całą pewnością trzeba zweryfikować osoby powołane na stanowiska sędziowskie przez upolitycznioną, tzw. neo-KRS. Będzie to mozolny proces, ale, jak się zdaje, konieczny.

Jak Pańskim zdaniem zareagują władze na wyroki w sprawach dotyczących przywracania odebranych emerytów dla funkcjonariuszy?

– Trudno powiedzieć, ale władza może wykorzystać te wyroki do ponownego ataku na sądy.

Czy przyczyną pewnego rodzaju społecznej akceptacji dla obecnego kryzysu konstytucyjnego może być fakt, że przed 2015 rokiem, czyli za rządów Donalda Tuska, władza nie robiła nic z ubóstwem?

– Nie sądzę, że jest tu bezpośredni związek, choć niezadowolenie ze sposobu, w jaki niwelowane są nierówności w społeczeństwie, może powodować poparcie dla władz autorytarnych.

Jak Pan myśli, czy gdyby obecna Konstytucja uchwalona została już w 1989 roku i jednocześnie działałby program Rodzina 500+, czy moglibyśmy uniknąć obecnego kryzysu?

– Być może wdrożenie dużych programów społecznych utrudniłoby populistom zaatakowanie praworządności, ale nie można mieć w tym zakresie pewności.

Dlaczego po Okrągłym Stole nie uchwalono nowej Konstytucji?

– Było chyba za wcześnie po przełomie, a Konstytucja wymaga namysłu i trzeba ją uchwalić, gdy kurz bitewny opadnie. A wtedy jeszcze nie opadł i nie było konsensusu.

Czy organom UE uda się przywrócić Konstytucyjny porządek prawny w Polsce?

– Organy UE mogą nam w tym pomóc – przywrócić musimy ten porządek sami.

A może to po prostu słabość Unii Europejskiej?

– Nie sądzę. Unia w wielu kwestiach była bardzo skuteczna, chociażby w sprawie próby usunięcia sędziów z Sądu Najwyższego.

Rozmawiał: Bronisław Waśniewski-Ciechorski


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- dziennikarz śledczy Gazety Bałtyckiej, kierownik redakcji ds. rozwoju. Specjalizuje się w tematyce społeczno-prawnej. Archiwista II stopnia (kursy archiwalne w Archiwum Państwowym w Gdańsku), Członek stały Stowarzyszenia Archiwistów Polskich (prawo do prowadzenia badań historycznych), miłośnik Gdyni, członek Towarzystwa Miłośników Gdyni. Hobby – prawo. Jest członkiem Związku Harcerstwa Polskiego.

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. Kristoffer pisze:

    Ty pieprzony lewaku. A co robil trybunal za PO. Zapomniales profesorku z Bozej laski? Niezalezny byl? Wszystko przyklepywal zdrajcom, lacznie z ograbieniem ludzi z OFE.

  2. MORWA pisze:

    MATCZAK, KOLEJNY LEWACKI PAJAC, jak najszybciej musimy się ich pozbyć

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika