Sztuka manipulacji. MEN powołuje się na dane instytutu, którego jest... założycielem | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 20.08.2013

Sztuka manipulacji. MEN powołuje się na dane instytutu, którego jest… założycielem

Niedawno pisaliśmy o tym, jak niefrasobliwie wydaje pieniądze na propagandę takich czy innych idei: Ministerstwo Edukacji trwoni pieniądze na bezsensowne spoty propagandowe. Tym razem przyglądamy się innym działaniom MEN. Spostrzeżenia są na tyle ciekawe, że dzielimy się nimi z Państwem.

Gdańska szkoła

Rzecz będzie o sztuce manipulacji. W jednym ze spotów reklamujących korzyści z rozpoczynania nauki szkolnej w wieku sześciu lat zamieszczona jest informacja, że „blisko 90 % rodziców zadowolonych jest z decyzji o posłaniu 6-latka do szkoły”.

6latek_men

Ta informacja jest wielka, wyraźna, rzekłbym, bije po oczach. Takimi reklamami bombardowani są dziś rodzice maluchów wkraczających w wiek szkolny, jakkolwiek nie byłby on określony. Znacznie mniejszymi literami, w dodatku w barwach znakomicie utrudniających odczytanie, zamieszczona jest informacja, że źródłem tego stwierdzenia jest .

Sprawdziłem. Obecnie organem założycielskim Instytutu Badań Edukacyjnych jest… Tak, nie pomyliliście się. Ministerstwo Edukacji Narodowej! Tak więc, żeby było krótko i treściwie. Ministerstwo Edukacji Narodowej rzuca hasło (ideę, pomysł). Następnie to samo ministerstwo zleca własnemu instytutowi badawczemu przygotowanie opinii na temat właśnie rzuconego hasła, (idei, pomysłu). Podkreślam, własnemu instytutowi. A więc takiemu, który jest od ministerstwa zależny, także finansowo.

Jak myślicie? Czy badacze takiego instytutu muszą otrzymywać wytyczne by wiedzieć, jakich wyników oczekuje patron? Moim zdaniem – nie. Mam nieodparte wrażenie, że zawsze można tak pomanewrować badaniami, aby ich wyniki zadowalały zleceniodawcę. Podkreślam: mam na myśli sposób przeprowadzania określonych badań.

Uważam, że żaden, nawet najbardziej zależny instytut, nie zafałszuje ich wyników. Zawsze naukowcy starać się będą o to, aby ich badania kończyły się uczciwymi wynikami. Ale będą też, nawet podświadomie, starali się zadowolić zleceniodawcę. I wszystko byłoby prawie fajnie, gdyby nie fakt, że wspomniane na wstępie Ministerstwo Edukacji Narodowej korzysta z pieniędzy podatników, a więc także Waszych, drodzy Czytelnicy.

A czy nie można stosownych badań zlecać placówkom naprawdę niezależnym? Zapewniam, że wiarygodność ich badań, przynajmniej dla przeciętnego odbiorcy, byłaby znacznie, znacznie wyższa.

To, co realizuje się w Polsce, stanowi mistrzostwo świata w zakresie manipulacji. Nie wiem, jak jest w innych krajach. Jeżeli Polska jest standardem, to będziemy niedługo mieli jakąś wiosnę ludów czy inną jesień narodów. Jeśli podobnie jak w MEN dzieje się w innych ministerstwach, to nie dziwię się, że na nic nie ma pieniędzy. Wszak te muszą być kierowane na różnego rodzaju instytucje propagandowo wspierające władze w ich nieudolnym i niekompetentnym działaniu. Stop. Zapędziłem się. W wydawaniu publicznych pieniędzy na bezsensowne działania mające, przy pomocy nachalnej propagandy, ukryć nieudolność w realizowaniu rzeczywistych potrzeb społeczeństwa, władza jest wyjątkowo sprawna i kompetentna. Tyle tylko, że nam niepotrzebna.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 3)
. MEN powołuje się na dane instytutu, którego jest... założycielem, 10.0 out of 10 based on 3 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

-

publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. Zenon Piotr Lica napisał(a):

    Nie wydaje mi się, żeby niezależni naukowcy próbowali „podświadomie” realizować badania. Wydaje się to lekkim nadużyciem. Pracuję w placówce naukowo-dydaktycznej, która także prowadzi określone badania, sam bywałem ekspertem i nigdy nie robiłem nic podświadomie, ale zgodnie ze swoją wiedzą. Nie znaczy to, że popieram MEN, ale nie chciałbym, aby ktoś mówił, że „realizuje coś podświadomie”. Jeżeli chodzi o program posłania 6-latków do szkoły – mogę się wpisać do listy tych rodziców zadowolonych. Moje dzieci zaczęły naukę także w wieku sześciu lat, w ich klasie sześciolatki stanowią 40% uczniów i wszystkie dobrze sobie radzą. Wiem, że są różne szkoły. Ale to, jak przebiega nauka – nie zależy od MEN, lecz konkretnych nauczycieli i bazy placówek dydaktycznych.

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: +6 (oddano 14 głosów)
  2. Nowości o Sztuce napisał(a):

    […] sierpnia 2013SztukaSztuka13mhz Sztuka manipulacji. MEN powołuje się na dane instytutu, którego jest … – Gazeta Bałt… Sztuka manipulacji. MEN powołuje się na dane instytutu, którego jest …Gazeta […]

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>