Zabijał prętem, młotkiem, dusił paskiem. "Wampir z Bytowa" nie wyjdzie na wolność | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 19.06.2017

Zabijał prętem, młotkiem, dusił paskiem. „Wampir z Bytowa” nie wyjdzie na wolność

” prawdopodobnie nigdy już nie wyjdzie już na wolność. W grudniu br. zostanie przeniesiony do ośrodka terapeutycznego w Gostyninie. Jednak przerażający obraz wielokrotnego brutalnego mordercy-gwałciciela ze skłonnościami do nekrofilii na długo pozostanie w społecznej świadomości.

Leszek Pękalski urodził się 12 lutego 1966 roku w Osiekach Bytowskich – niewielkiej kaszubskiej wsi w powiecie bytowskim. Był synem z nieprawego łoża pracowników tamtejszego pegeeru pracujących przy wypasie krów. Wraz z siostrą bliźniaczką Joanną wychowywany był głównie przez babcię-alkoholiczkę, podczas gdy rodzice zupełnie się nim nie interesowali. Od małego był obiektem drwin i szykan ze strony rówieśników, którzy dostrzegali u niego lekki niedorozwój umysłowy nazywając „głupi Lesio”.

Od młodzieńczych lat Pękalskiego cechował niepohamowany , którego nie był w stanie rozładować. W jego relacjach pojawia się nawet pomysł kastracji, z którym – jak twierdzi – sam zgłosił się do lekarza, ale stanowcza odmowa jaką usłyszał – temat na zawsze zamknęła.

Prawdopodobnie to właśnie popęd seksualny był przyczyną bestialskich zbrodni, które popełnił. Prokuratura udowodniła Pękalskiemu zaledwie jedno zabójstwo. Chodziło o sprzedawczynię z wiejskiego sklepu – Sylwię, którą Pękalski poprosił o jedzenie, następnie zabrał do lasu, tam zaproponował, żeby została jego żoną. Stanowcza odmowa wzbudziła w nim atak furii. Natychmiast chwycił znaleziony wcześniej pręt metalowy i uderzył młodą kobietę, prawdopodobnie natychmiast pozbawiając ją życia. Następnie zgwałcił. – Była jeszcze ciepła – relacjonował ze spokojem Pękalski. Wieczorem przyszedł w to samo miejsce i również zaspokoił popęd seksualny.

Podobny schemat działania „wampira z Bytowa” wyłania się z treści pamiętnika, który napisał podczas pobytu za kratkami, wskazując na co najmniej kilkanaście zabójstw, za którymi mógł stać, w tym również za zabójstwem policjanta w Słupsku, który podczas patrolowania obiektu tamtejszej szkoły policyjnej natknął się na błąkającego się w pobliskim lesie Pękalskiego. Policjant próbował go przepędzić, co obudziło w nim bestię, chwycił nóż i śmiertelnie ugodził policjanta, po czym spokojnie udał się na pociąg w kierunku Śląska.

Z jego relacji wynika, że swoje ofiary zabijał także młotkiem, dusił lub masakrował uderzając wielokrotnie gołymi pięściami.

– Najpierw zacząłem ją bić pięściami, potem dusić rękami, następnie dodusiłem paskiem i ugryzłem w cycek – tak opisuje jedno z zabójstw.

Pękalski często błąkał się po lasach, spał w krzakach, paśnikach. Chodził brudny, sprawiał wrażenie życiowego nieudacznika. Jednak wiele wskazuje na to, że były to tylko pozory, bo w istocie, pomimo faktycznego lekkiego upośledzenia umysłowego, był sprytny i przebiegły. Dodatkowo, pomimo niewielkiego wzrostu i nieporadnego „kaczego” chodu był bardzo silny fizycznie.

Policyjne akta wskazują także na dużą wrażliwość Pękalskiego na każdy rodzaj kierowanej w jego stronę agresji. Owa agresja – zdaniem policjantów – może powodować zachowania agresywne. Stąd podczas przesłuchań policjanci starali się zwracać do Pękalskiego w sposób bardzo przyjazny, łagodny, wręcz opiekuńczy. To przynosiło efekty, bo „Wampir z Bytowa” chętnie współpracował ze śledczymi.

Przerażające opowieści o kilkudziesięciu morderstwach, którymi „chwalił” się Pękalski, ujawniają osobowość psychopatyczną, szczególnie niebezpieczną dla otoczenia. „Wampir z Bytowa” przebywa w odosobnieniu od 1992 roku. W 1996 roku usłyszał wyrok 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo Sylwii – sprzedawczyni. Pozostałych zabójstw prokuratura mu nie udowodniła. Po zakończeniu odbywania kary Pękalski zostanie przeniesiony do ośrodka w Gostyninie, z którego najprawdopodobniej nigdy na wolność nie wyjdzie.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 1)
Zabijał prętem, młotkiem, dusił paskiem. "Wampir z Bytowa" nie wyjdzie na wolność, 10.0 out of 10 based on 1 rating

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Michał Lange

-

publicysta i komentator. Twórca niezależnych mediów. Autor artykułów naukowych i popularnonaukowych dotyczących języka polityki, PR i marketingu politycznego. Twitter: @MichalLange

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>