Po co te maski? Już znamy odpowiedź | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 25.11.2021

Po co te maski? Już znamy odpowiedź

Wszedłem do sklepu, by coś kupić. Odstałem na zewnątrz dwie, może trzy minuty („W sklepie mogą przebywać tylko dwie osoby” – taka kartka wisiała na drzwiach). Wszedłem, a sympatyczna pani ekspedientka zwróciła mi uwagę, że powinienem założyć maseczkę. Odpowiedziałem, równie uprzejmie, że mnie ten obowiązek nie dotyczy (co jest zgodne z prawdą).

Klient stojący przede mną dokonał zakupu i zbierał się do wyjścia, gdy pani ponownie zwróciła mi uwagę, że jednak powinienem założyć maseczkę. Z uśmiechem na ustach (pani naprawdę była raczej życzliwa) odpowiedziałem, że nie muszę tego robić. Spytałem trochę przekornie, czy mam pokazać papier? (Czego oczywiście bym nie zrobił!) Pani szybko wycofała się z rozmowy dodając tylko, że:

1. Nie ma żadnego prawa do sprawdzania, czy mówię prawdę. Ten pogląd ekspedientki podzielam.
2. Jak będzie kontrola, to nie mając stosownego zaświadczenia, będę miał kłopoty.

Jednak przywołana scenka wywołała pewną refleksję. Podzieliłem się nią ze wspominaną panią. Otóż zgodnie z tym, co sama mówiła, maseczka na twarzy nie ma mnie chronić przed straszną zarazą. (Moim zdaniem w żaden sposób nie chroni).

Maseczka ma spowodować, że nie będę miał kłopotów w kontaktach z „władzą”, która ma kolejny powód do kontrolowania obywateli.

Zwracam uwagę, że to owa władza jest utrzymywana z pieniędzy tychże obywateli. No cóż. Takie to refleksje nasuwają się człowiekowi, gdy przychodzi mu spotykać się z przedstawicielami do granic możliwości otumanionego społeczeństwa. I tylko żal pieniędzy, które ukochana przez Naród władza na to tumanienie wydaje. Są ważniejsze potrzeby.

Autor

- publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 4 komentarze
Napisano
  1. babsko pisze:

    Pani z panem ustalili, że maseczki są dla władzy. Dla kogo maseczkę zakłada chirurg w czasie operacji. Proszę to ustalić, bo jego władza nie pilnuje. Wiem, żeby pacjent nie wiedział kto go operuje. Nie lubię maseczki, ale zakładam, traktuje to jako kulturę współżycia …. nie znoszę sytuacji jak opisana w tekście.

    • Criss pisze:

      Kultura współżycia = zniewolenie maseczkami które nic nie dają? Typowa mentalność niewolnicza. Nie widzisz że tu chodzi o zniewolenie społeczeństwa? Przecież to oczywiste.

    • Rafaello pisze:

      Ale pan opisujacy zdarzenie nie jest chirurgiem wykonujacym zabieg. Zapewne gdyby był to by mial i maske i nawet czepek na głowie. Takze przyklad kompletnie chybiony.

  2. Obywatel M.B. pisze:

    „Maseczka ma spowodować, że nie będę miał kłopotów w kontaktach z „władzą”, która ma kolejny powód do kontrolowania obywateli.”

    Oczywiste, chroni przed mandatem ! Ale to już wiemy nie od wczoraj.
    A przymuszanie do oddychania własnym dwutlenkiem węgla ? To tylko „bonus”…
    Dobry tekst, dziękuję i nie dajmy się zwariować pomimo „OMIKRONA” i Bóg wie jeszcze czego :

    planowana „kulminacja” około 20 grudnia ale tym razem już matrixowi coraz gorzej wychodzi propaganda ? Na szczęście…

    Pozdrowienia.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika