Paweł i Ryszard nadchodzą. Oto propozycje zmian ustrojowych | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 5.06.2015

Paweł i Ryszard nadchodzą. Oto propozycje zmian ustrojowych

Czy obywatele są towarem wymienialnym? Nowe formy handlu ludźmi już są. Czy chcemy tego? Polska Kukiza i Petru już za progiem.

Fot. Krzysztof Białoskórski

Fot. Krzysztof Białoskórski

Nowy model Państwa to sprawa nieprosta ja jednak spróbuję przedstawić swój pomysł. Ustrój parlamentarno-gabinetowy jest trudnym system, szczególnie przy marności elit politycznych. Ja proponuję zmiany, które moim zdaniem poprawiłyby sytuacje w Polsce. A są to:

  • Prowadzenie kadencyjności prezydentów, wójtów, burmistrzów do 2 kadencji. Radykalny nie rozwojowe.
  • Prowadzenie kadencyjności posłów do 2 kadencji. Prowokacyjne nie to jest pomysł do realizacji.
  • Zmianę roli Senatu RP – liczba Senatorów stało ruchoma:
    Obecnie mamy 16 województw, ja proponuję wybór 16 senatorów wybieranych w wyborach bezpośrednich 1 senator z każdego województwa. Wprowadzenie w skład Senatu byłych: prezydentów i premierów. Wprowadzenie w skład Senatu przedstawicieli Sejmików Województw – 16 członków. Czyli liczba stałych członków wynosiłaby: 32 senatorów wybieranych bezpośrednio, reszta składu senatu zależałaby od liczby byłych prezydentów i premierów. Kadencja 32 Senatów byłaby 4-letnia, bez możliwości ponownego wyboru.

– liczba posłów 460, tylko 230 byłoby wybieranych bezpośrednio a następne 230 byłoby z list partyjnych. Ograniczenie kadencyjności posłów do 2 kadencji.

Utopia pewnie niektórzy stwierdzą, ale ja śmiem stwierdzić, że są to rozwiązania, które by zmieniły oblicze Polski. Zaproponowane przeze mnie zmiany spowodowałyby uruchomienie obywateli w tworzeniu kraju.

Proponuję również zmiany w systemie zdrowie: Likwidację kolejek do lekarzy poprzez przejęcie wszystkich oczekujących w ciągu 2 miesięcy. Kolejna utopie? Nie. Jest to możliwe, wystarczy raz przyjąć wszystkich oczekujących i nie będzie problemu. Do prywatnych lekarzy praktycznie nie ma kolejek, ewentualnie 2-3 dni, a do państwowego jest 2 do 5 lat oczekiwania na wizytę. Dlaczego? Odpowiedz jest prosta. Lekarz zarabia na kolejkach, a pacjent jest towarem wymienialnym w kantorze o nazwie NFZ.

Niech ten artykuł wywoła szumną dyskusję.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 0.0/10 (wszystkich: 0)

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Bronisław Waśniewski–Ciechorski

- dziennikarz śledczy Gazety Bałtyckiej, kierownik redakcji ds. rozwoju. Specjalizuje się w tematyce społeczno-prawnej. Archiwista II stopnia (kursy archiwalne w Archiwum Państwowym w Gdańsku), Członek stały Stowarzyszenia Archiwistów Polskich (prawo do prowadzenia badań historycznych), miłośnik Gdyni, członek Towarzystwa Miłośników Gdyni. Hobby – prawo. Jest członkiem Związku Harcerstwa Polskiego.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>