Opublikowano: 6.04.2013

„Premier aprilis”, czyli kulisy podsłuchowej prowokacji tygodnika NIE

Artykuł pt. „” opublikowany w nr. 14/2013 tygodnika „NIE”, ujawniający rzekome rozmowy polityków podczas meczu Polska-Ukraina, okazał się primaaprilisowym żartem. Wzbudził jednak niemałe zainteresowanie opinii publicznej i oburzenie środowisk politycznych. postanowił wyjaśnić całą sprawę oraz opisać kulisy prowokacji. Nie obyło się także bez złośliwych dygresji.

"Premier aprilis", czyli kulisy podsuchowej prowokacji tygodnika NIE

Oto fragment tekstu:

Zgodnie ze starą pogańską tradycją w ubiegłotygodniowym primaaprilisowym wydaniu „NIE” ukazały się artykuły wprowadzające w błąd naszych czujnych Czytelników. Wśród dwóch wyssanych z palca artykułów szczególnym zainteresowaniem cieszył się ten o podsłuchaniu rozmów kilku prominentów podczas meczu piłki kopanej Polska – Ukraina. Ku naszemu zaskoczeniu nieprzesadnie wyszukane wyimaginowane dialogi odbiły się w mediach wyjątkowo szerokim echem. Stenogramami podniecali się politycy i internauci, ludzie zatrudnieni w „Gazecie Polskiej”, a także dziennikarze – m.in. „Faktu”, „Super Expressu”, „Dziennika Gazety Prawnej”, „Rzeczpospolitej”, „Gazety Bałtyckiej”, Polskiego Radia, RMF FM, TVN, „Der Spiegel” oraz – łzy wzruszenia ściekają nam po policzkach – Pudelka!

Zainteresował się nimi w końcu sam Donald Tusk, któremu do długiej listy rzeczy, na których się nie zna, dopisać należy kolejną – nieznanie się na żartach.

Całość na stronach internetowych tygodnika NIE: Premier aprilis

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 4)
"Premier aprilis", czyli kulisy podsłuchowej prowokacji tygodnika NIE, 10.0 out of 10 based on 4 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Redakcja

- Gazeta Bałtycka

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>