Opublikowano: 14.10.2013

Referendum warszawskie. Przegrali: Kaczyński, Palikot i Guział. Wygrali: Miller i Czarzasty

A pokazała, że jest prezydentem z bardzo niepewnym mandatem do rządzenia stolicą. Tak w skrócie można podsumować wynik niedzielnych wyborów referendalnych, które według planu jego autorów, miały spowodować odwołanie prezydent Warszawy. Zamiast tego zobaczyliśmy, kto jest naprawdę sprawnym politykiem, a kto jedynie antysystemowym wywrotowcem.

Referendum warszawskie. Przegrali: Kaczyński, Palikot i Guział. Wygrali: Miller i Czarzasty

i wydają się być jedynymi zwycięzcami warszawskiego referendum.

Leszek Miller – przewodniczący SLD wraz z Włodzimierzem Czarzastym – szefem mazowieckich struktur SLD pokazali, że są wytrawnymi politycznymi graczami i po raz kolejny udowodnili, że choć Sojusz ma obecnie niewielką liczbę posłów w Sejmie – w politycznych rozgrywkach wciąż się liczy i będzie się liczył. Podjęli rozsądną i wyważoną decyzję, nie uczestnicząc w szaleńczym ataku na Hannę Gronkiewicz Waltz. Gabinetowe rozgrywki Czarzastego wraz z Millerem okażą się na pewno korzystne dla lokalnych działaczy SLD, bo ważniejsze niż obłędny, ślepy, polityczny atak, są zakulisowe, gabinetowe negocjacje, czyli istota polityki.

Tego rodzaju umiejętności nie ma , który od lat jest owładnięty szaleńczym dążeniem do zdobycia władzy za wszelką cenę. Dziwić może zaangażowanie w przygotowywanie i koordynowanie wyborczej strategii młodego Adama Hofmana, który nie ma politycznego doświadczenia ani takich umiejętności – jest w mojej ocenie jedynie partyjnym bojówkarzem. A to o wiele za mało, aby móc skutecznie kreować politykę, zwłaszcza, gdy po drugiej stronie działają politycy z krwi i kości.

O Palikocie i jego roli w inicjatywie odwołania Gronkiewicz-Waltz nie ma sensu wspominać, bo on, w mojej ocenie, podobnie jak Hofman, nie ma żadnych politycznych umiejętności. Jest wesołym happenerem, sprawnie operującym jedynie narzędziami marketingowymi. A marketing to nie polityka.

– inicjator referendum – może i ambitny, ale politycznie to postać zupełnie nieznacząca.

Na koniec warto wspomnieć o tym, że Jarosław Kaczyński nigdy nie potrafił godnie przegrywać. Kiedyś – w ogóle nie przyjmował informacji o przegranej. Dziś, słysząc niekorzystny dla siebie wynik, podnosi argumenty natury proceduralnej – brak obwieszczeń wyborczych, zastraszanie wyborców, obecność osób nieżyjących na listach, niechęć mediów i inne rozmaite teorie spiskowe. Tego rodzaju postawa jest wyjątkowo szkodliwa, jest antysystemowa, antydemokratyczna, wywrotowa, wręcz warcholska. Ale przecież taki od zawsze był, jest i pewnie pozostanie Jarosław Kaczyński.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 3)
Referendum warszawskie. Przegrali: Kaczyński, Palikot i Guział. Wygrali: Miller i Czarzasty, 10.0 out of 10 based on 3 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Michał Lange

- publicysta i komentator. Twórca niezależnych mediów. Autor artykułów naukowych i popularnonaukowych dotyczących języka polityki, PR i marketingu politycznego. Twitter: @MichalLange

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>