Edward Snowden i hipokryzja | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 26.06.2013

Edward Snowden i hipokryzja

Niejaki Edward Snowden uprzejmy był przekazać światu oficjalnie to, o czym wszyscy wiedzieli lub czego przynajmniej się domyślali.

Edward Snowden. Hipokryzja nie tylko Tuska

Globalne sprawdzanie wszystkiego i wszystkich, przedstawiane jako element walki Amerykanów z terroryzmem, już chyba nikogo nie dziwi. Może już się do tego przyzwyczailiśmy?

Amerykanie szybko poinformowali świat, że wspomniany Snowden jest szpiegiem (zdrajcą) i należy go jak najszybciej wydać w ręce amerykańskiego „wymiaru sprawiedliwości”. Cudzysłów nie jest tu przypadkowy. Wszak podobne wezwania znane są z historii. Tylko że wówczas wzywającymi byli stojący po drugiej stronie żelaznej kurtyny ojcowie „ zła”.

Nikt także nie buntuje się przeciwko zabójstwom wykonywanym przez siły amerykańskie przy użyciu bezzałogowych samolotów. Rozumiem, że ataki z wykorzystaniem tych bardzo zaawansowanych technologicznie urządzeń były za każdym razem wykonywaniem wyroków ferowanych przez wspomniany wymiar sprawiedliwości. Okazuje się, że w obronie demokracji i wolności, (ale w wydaniu amerykańskim) można posunąć się bardzo daleko. Dla zainteresowanych tematem wspomnę tylko hasła: kanonierek z portu w Cherbourgu czy „neutralizację” praktycznie wszystkich sprawców masakry sportowców izraelskich w czasie Igrzysk Olimpijskich w Monachium. Wszystko to realizowane było oczywiście w trosce o szeroko rozumiane bezpieczeństwo demokratycznych społeczeństw.

Wracając do Edwarda Snowdena. Szkoda, że poświęcają swoje łamy na zastanawianie się, gdzie w tej chwili przebywa, jaką drogą był, jest lub będzie przeprowadzany do innych krajów, kto ewentualnie odważy się „postawić” Amerykanom i nie wyda faceta w ich ręce. Uważam, że znacznie ważniejsze byłoby przybliżyć ludziom zagadnienie nadużywania (moim zdaniem) zupełnie niepotrzebnych uprawnień dla różnego rodzaju władz i „włażenia butami” w prywatne życie przeciętnego obywatela. Coś mi podpowiada, że ACTA miały być elementem sankcjonującym to, co od dawna jest realizowane, a co teraz ujawnił Snowden. O programie ECHELON, którego oficjalnie też nie ma, przez subtelność nie wspomnę.

Żeby była jasność. Nie zamierzam tu oceniać tego, co robią Amerykanie. Irytuje mnie natomiast to, że wyżej wspomniani potępiali i potępiają innych za podobne działania. Chyba, że realizują je ich oddani na zawsze przyjaciele.

W Polsce nosi to nazwę „filozofii Kalego”, a ogólnie – hipokryzji. I jak widać, nie jest cechą tylko rządy Donalda Tuska.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- publicysta, komentator i felietonista.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika