Opublikowano: 22.03.2014

Nagrania z kokpitu zaginionego samolotu nie wskazują nic podejrzanego

. Nagrania z kokpitu zaginionego samolotu firmy nie wskazują nic podejrzanego. Wynika to z zapisu rozmowy pilotów z wieżą kontrolną, które opublikowała brytyjska gazeta The Daily Telegraph. Nagranie przedstawia 54 minuty rozmowy pilota – Fariqa Abdula Hamida – z kontrolerami ruchu lotniczego. Jego ostatnie słowa w sobotę 8 marca o godz. 01:19 brzmiały: „Dobranoc”. Od tej pory po samolocie, który wyleciał z do Pekinu, nie ma żadnych śladów.

Boeing linii lotniczych Malaysia Airlaness na lotnisku w Kuala Lumpur                                         Foto: Vincent Thian

Boeing linii lotniczych Malaysia Airlaness na lotnisku w Kuala Lumpur
Foto: Vincent Thian

Według analityków, którzy badali zapis rozmowy, sprawozdanie wygląda „dość powszechnie”. Dwie rzeczy jednak, ich zdaniem, wyglądają dziwnie. Pierwszą jest komunikat z kokpitu o godz. 01:07, kiedy pilot zgłasza, że samolot porusza się na wysokości 35000 stóp (10668 metrów). To zgłoszenie nie jest wymagane, ponieważ pilot z wieży kontrolnej powiedział to już sześć minut wcześniej. Z drugiej strony prawdą jest, że właśnie o godz. 1:07 wysłany został ostatni komunikat z systemu identyfikacji statku powietrznego – ACARS, który został następnie ręcznie odłączony. Badacze uważają, że stało się to, zanim drugi pilot – Hamid – powiedział ostatni komunikat.

Jest też przesłanka, która wskazuje, że zniknięcie samolotu nie musiało być spowodowane wypadkiem. Według ekspertów brak komunikacji z samolotem i jego zmianą trasy nastąpił przy przekazywaniu wywołań od kontrolerów ruchu lotniczego z Kuala Lumpur w Malezji dyspozytorom w Wietnamie w .

” Gdybym chciał ukraść samolot, to będzie moment, kiedy mogę to zrobić ” – powiedział były brytyjski pilot . Dodał, że w tamtym czasie istniał ” martwy punkt „, podczas którego lot samolotu nie był widoczny z Ziemi.

Poszukiwania zaginionego samolotu nie przyniosły żadnych rezultatów w piątek. Międzynarodowy zespół pod australijskim kierownictwem dziś rano znowu zaczął operację poszukiwania w odległym rejonie Oceanu Indyjskiego, gdzie według czwartkowej wypowiedzi australijskiego premiera Tony`ego Abbotta satelity wykryły dwa obiekty, które mogą być częścią zaginionego Boeinga 777.

Śledczy podejrzewają, że samolot został celowo kierowany tysiące kilometrów od planowanej trasy. Koncentrują się oni głównie na teorii porwania lub sabotażu, ale niewykluczone, że wystąpiły problemy techniczne. Sprawdzano też dwóch pilotów samolotu, ale nic specjalnego nie wskazuje na ich działanie.

W akcji poszukiwawczej bierze udział naprzemiennie ponad 40 okrętów i 40 samolotów z kilkudziesięciu krajów na całym świecie. Władze Malezji zwróciły się też o pomoc do USA, prosząc o sprzęt do podwodnych poszukiwań. Rzecznik Sekretarza Obrony – obiecał rozważenie prośby.


Źródło: Ceske Noviny

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 8.0/10 (wszystkich: 3)
Nagrania z kokpitu zaginionego samolotu nie wskazują nic podejrzanego, 8.0 out of 10 based on 3 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- Gazeta Bałtycka

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>