Potworny smród nad Gdańskiem! „Mieszkańcy boją się o zdrowie” | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 6.02.2021

Potworny smród nad Gdańskiem! „Mieszkańcy boją się o zdrowie”

Potworny smród nad Gdańskiem – wczoraj wysypisko na Szadółkach znów dało o sobie znać. Tym razem jednak uciążliwość fetoru była tak duża, że niektórzy mieszkańcy wpadli w panikę w obawie o własne zdrowie. Dramatyczna sytuacja trwa od wielu lat i nic nie wskazuje na to, aby miała się zmienić.

– Wczoraj wieczorem byłam na zakupach Morskim Parku Handlowym – mów jedna z naszych czytelniczek. – Jak tylko wyszłam z samochodu, smród był tak uciążliwy, że trudno było przejść tych kilka metrów do sklepu! Coś strasznego!

Podobnych alarmujących sygnałów otrzymaliśmy znacznie więcej więcej. – Tu bardzo często odczuwalny jest odór, ale tak jak było wczoraj to chyba jeszcze nigdy nie było – czytamy w mailu do naszej redakcji.

Gdańska ewidentnie nie radzą sobie z odorem unoszącym się nad dzielnicami Gdańska, które sąsiadują z wysypiskiem na Szadółkach. Smród emitowany jest tam regularnie od wielu lat. Poszkodowane dzielnice to oczywiście Szadółki, ale także m.in. Chełm, Ujeścisko, Orunia Górna. Fetor zaczyna dochodzić już do Straszyna, Rotmanki i Pruszcza Gdańskiego.

– Potworny odór praktycznie uniemożliwia nam normalne życie – słyszymy od mieszkańców Szadółek, gdzie także znajdują się bloki mieszkalne, co ciekawe realizowane są nowe inwestycje mieszkaniowe…

Wiele wskazuje na to, że gdańskie składowisko śmieci jest niewłaściwie zarządzane i gospodarowane. – Swego czasu mieliśmy już podobny problem – mówi jeden z wieloletnich pracowników Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku. – Wówczas jednak zarząd bardzo sprawnie sobie z tym poradził – podjęto decyzję o innym sposobie składowania odpadów i problem zniknął.

W sąsiedztwie wysypiska znajduje się duży kompleks handlowo-usługowy i wiele nowo wybudowanych osiedli mieszkaniowych. (fot. Google Maps)

– To co dzieje się na gdańskim wysypisku jest już chyba ewenementem na skalę europejską – mówi Tomasz Szwarc, mieszkaniec Oruni. – Nie dość, że problem trwa latami, z każdym rokiem jest coraz gorzej, to w dodatku nie wiadomo jakie przynosi skutki zdrowotne. My naprawdę zaczynamy bać się o zdrowie nasze i naszych dzieci. Ten smród jest naprawdę potworny i trudno jest uwierzyć urzędnikom, którzy przekonują, że nie wpływa negatywnie na zdrowie. Tym bardziej, że umieralność na nowotwory w województwie jest bardzo wysoka.

Faktycznie coraz częściej docierają do nas sygnały od mieszkańców dzielnic sąsiadujących z wysypiskiem zaniepokojonych częstą zapadalnością dzieci na choroby układu oddechowego, a także ich zmniejszoną odpornością na infekcje. Czy ma to bezpośredni związek z funkcjonowaniem Zakładu Utylizacyjnego?

Jak słyszymy od mieszkańców: – Nie pomagają i nie reagują ani radni miejscy, ani urzędnicy z magistratu. Głucha na nasze prośby jest także prezydent Gdańska.

Czy władze miasta zamierzają cokolwiek zrobić z problemem? Póki co – nic na ten temat nie wiemy


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- dziennikarz Gazety Bałtyckiej.

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. Majka pisze:

    Dzisiaj w nocy i teraz rano też smród okropny!!! Od paru już dni, a właściwie nocy okna nie można otworzyć!!! Gdzie można zgłaszać takie sytuacje ,jaki wydział w Urzędzie za to odpowiada?

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>