Opublikowano: 13.01.2016

To może być jedna z największych afer mieszkaniowych ostatnich lat!

To może być jedna z największych afer mieszkaniowych. Kupujesz mniejsze, płacisz za większe, czyli sprytny „przekręt mieszkaniowy”, który bardzo trudno jest wykryć.

Budynek komunalny

Mniejsze mieszkania oficjalnie mogą występować jako większe. To z kolei powoduje, że miasto może uzyskiwać zawyżone podatki lokalne, spółki miejskie mogą mieć zwiększone dochody a mogą uzyskiwać dodatkowe przychody. Co ważne, urzędnicy w tej sprawie milczą.

W latach 1996-2015 deweloperzy sprzedawali mieszkania mniejsze przedstawiane jako większe. Układ polega na uzyskiwaniu dochodów bez opodatkowania.

Z naszych informacji wynika, że gminy, w tym Gdynia mogą uzyskiwać nielegalne przechody.
Mechanizm polega na tym, że mieszkania w Gdyni są mniejsze w rzeczywistości niż deklarowane w dokumentacji.

Fakty:

  • Deweloper sprzedaje mieszkania jako większe, nawet o 4 m².
  • Potem uzyskuje licencję administratora, korzystając z wiedzy, że mieszkania są mniejsze niż w rzeczywistości, podpisuje umowy np. na dostawy: ciepła, energii, wywóz śmieci itp. Ceny usług ustalane są w oparciu o powierzchnię deklarowaną w dokumentacji, nie zaś o powierzchnię faktyczną. Co się dzieje z różnicą metrażu?

Gminy pobierają podatek od nieruchomości. Wysokość podatku jest uzależniona od powierzchni danego mieszkania.

Układ polega na tym, że przedsiębiorstwa miejskie podpisują z administratorami umowy na dostawę ogrzewania np. od 400 m², a w rzeczywistości ogrzewana powierzchnia wynosi np. 350 m². Kto bierze różnice wpłat w czynszu wynikającą z kontraktu?

We wrześniu 2015 roku zwróciliśmy do rzecznika Miasta Gdyni z pytaniami:

  1. Ile wniosków o zmianę powierzchni użytkowej wpłynęło do Wydziału Architektury i Budownictwa w okresie od 01.01.2009 do 02.09.2015 w księgach wieczystych za pośrednictwem ww. wydziału? Proszę o podanie też jaki jest procent zmian w powierzchni użytkowej w stosunku do całości budynków w Gdyni.
  2. Jakie są powody zmian w powierzchni użytkowej w składanych wnioskach do ww. wydziału?
  3. Jakie są skutki prawne zmian powierzchni użytkowej w już istniejących budynkach?
  4. Czy w przepadku zmiany powierzchni użytkowej we wspólnotach mieszkaniowych powinny następować korekty w rozliczeniach i zwroty różnic w naliczanej opłacie eksploatacyjnej?

Do dnia dzisiejszego Urząd Miasta Gdyni milczy, mimo obowiązku udzielania odpowiedzi.

Nasz anonimowy informator twierdzi, że tajemnicą poliszynela jest fakt, iż dziewięćdziesiąt procent mieszkań sprzedanych w Gdyni ma inną powierzchnię użytkową niż faktyczna. Niestety brak odpowiedzi na pytania wymienione wyżej przez gdyński ratusz potwierdza informacje od informatora.

Nielegalny proceder polega na tym, że miejskie spółki wraz z administratorami „oszukują” mieszkańców uzyskując w ten sposób dodatkowe dochody. Nie ma wątpliwości, że proceder jest nielegalny poprzez notoryczne zatajanie nieprawidłowej powierzchni użytkowej i w ten sposób uzyskiwania dodatkowych  dochodów, które mogą sięgać milionów złotych w skali całej Gdyni, sprawa szczególnie dotyczy budynków wybudowanych w latach 1996-2015.

Należy też zauważyć, że wszystkie strony (poza lokatorami) mają korzyści z opisywanego procederu, ponieważ miasto uzyskuje zawyżone podatki lokalne, spółki miejskie i deweloperzy moją zwiększone dochody.

Największy problem polega na tym, że akty sprzedaży mają wadę prawną, która polega na błędzie w umowach sprzedaży wynikającym z niezgodnym z rzeczywistością wskazaniu powierzchni użytkowej, co poddaje w wątpliwość ważność umowy kupna-sprzedaży.

Czy prokuratora powinna się zająć tą sprawą? Według wielu naszych rozmówców, ten proceder to jedna z największych afer ostatnich lat. Miejmy nadzieje, że teraz kupujący mieszkania będą dokonywać ich dokładnych pomiarów przed dokonaniem zakupu.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 9.1/10 (wszystkich: 12)
To może być jedna z największych afer mieszkaniowych ostatnich lat!, 9.1 out of 10 based on 12 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Bronisław Waśniewski–Ciechorski

- dziennikarz Gazety Bałtyckiej, kierownik redakcji ds. rozwoju. Specjalizuje się w tematyce społeczno-politycznej, prawnej oraz w śledztwach dziennikarskich. Archiwista II stopnia (kursy archiwalne w Archiwum Państwowym w Gdańsku), Członek stały Stowarzyszenia Archiwistów Polskich (prawo do prowadzenie badań historycznych), miłośnik Gdyni, członek Towarzystwa Miłośników Gdyni. Hobby – prawo. Jest członkiem Związku Harcerstwa Polskiego.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>