Zbigniew Stonoga jest niewygodny dla "klasy politycznej" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 15.10.2015

Zbigniew Stonoga pokazuje wypaczenia systemu władzy

W przedwyborczej Rzeczpospolitej wybuchł kolejny skandal. I tym razem za sprawą Zbigniewa Stonogi. Faceta, który (już nie pierwszy raz) opublikował materiały niewygodne dla tak zwanej klasy politycznej. Albo raczej dla tych, co po klasie politycznej pozostali, sami jej nie tworząc.

Zbigniew Stonoga pokazuje jedynie wypaczenia systemu władzy

Polityczni celebryci trzeciej Rzeczpospolitej, ich dyżurni dziennikarze i etatowi „eksperci” zapałali świętym oburzeniem. Jeden z cytatów: „Jak można coś takiego opublikować. To są prywatne materiały. To jest przestępstwo!”. A ja jakbym już gdzieś to słyszał. Gdzie to było? Wiem, wiem. . Tam też nie było ważne, co mówili na przykład Minister Spraw Wewnętrznych i prezes Narodowego Banku Polskiego. O tym, że gdyby sytuacja tego wymagała, gdyby sondaże przedwyborcze wskazywały na zmianę partii rządzącej, to trzeba będzie uruchomić dodatkowe pieniądze, by „zagłaskać” (rozumiem, że chwilowo) społeczeństwo. Za gotowość realizacji tego „interesu” trzeba jednak uchwalić zmianę w ustawie o NBP i powołać nowego, bardziej „technicznego ministra finansów.

Życie pokazało, że oba warunki zostały spełnione. A w sprawie afery taśmowej prokuratura, ponoć niezależna, nie widzi żadnych innych przestępstw oprócz tego, że dwóch kelnerów nielegalnie podsłuchiwało najwyższe osoby w państwie, nagrywało ich rozmowy i w końcu doprowadziło do ich opublikowania.

W mojej ocenie to jest mistrzostwo świata. Tylko, że mleko się niestety rozlało. Kolejne informacje, publikowane na przykład przez wymienionego wyżej Zbigniewa Stonogę pokazują w sposób niezwykle wyraźny degrengoladę moralną ludzi sprawujących dzisiaj władzę w Rzeczpospolitej. Pokazują też, na szczęście, miałkość intelektualną niektórych z nich. Bo jak mam ocenić intelektualny poziom człowieka, kandydującego do Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej, któremu jakiś specjalista od wizerunku musi podpowiadać, co ma mówić, gdy zostanie zapytany o taką czy inną kwestię (np. o pracę w banku).

W trakcie „debat” na temat kolejnego „wybryku” Stonogi któryś z naszych „zasłużonych” uprzejmy był zauważyć, że w gruncie rzeczy podobne materiały „obciążające” można byłoby znaleźć na każdego. Nie zgadzam się z tym poglądem. Twierdzę stanowczo, że są jeszcze w kraju ludzie, którym nie można postawić zarzutów typu: moralnie dwuznaczne kilometrówki, język spod budki z piwem, nie do końca czyste interesy załatwiane na cmentarzach czy w ogrodach zoologicznych, pijackie burdy w kraju czy za granicą, wykorzystywanie stanowisk do załatwiania przysług bliższym i dalszym znajomym. Naszym problemem jednak jest to, że porządnych ludzi ani się nie pokazuje, ani nie promuje.

Natomiast szalbierzy wszelkiego typu, jeśli tylko są związani w jakikolwiek sposób z kręgami władzy (obojętnie jakiego szczebla) chroni się na wszelkie możliwe sposoby. Z wykorzystaniem i służb specjalnych, i aparatu państwa, i mediów. Te ostatnie, mieniące się czwartą władzą, zamiast pełnić w imieniu społeczeństwa funkcję kontrolną, wzięły na siebie niewdzięczną, ale wygodną rolę propagandowej tuby sfer rządzących. Zupełnie jak kiedyś tak zwane organy przewodniej siły narodu. Przynajmniej w tym względzie mamy powrót do głębokiego PRL-u.

Pozwalam sobie zauważyć, że gdy wypaczenia tamtego system zaczynały sięgać zbyt daleko, zaczęły powstawać różne ruchy społecznego sprzeciwu. Najpierw bardzo nieśmiałe, głęboko zakonspirowane. Później coraz śmielsze, coraz lepiej zorganizowane, zawsze bardzo potrzebne. Wspomnę tylko sławny czy . Różne siły światowe widziały to. I rozpoczęły „pomoc” w tworzeniu tych komitetów. Aż wybuchła SOLIDARNOŚĆ. Która skutecznie obaliła tamten rząd (ustrój – niekoniecznie). I wówczas, już po bardzo krótkim czasie okazało się, że nie wszystko w nowym ruchu było takie piękne, takie czyste, takie bezinteresowne, jak to sobie niektórzy wyobrażali.

Dziś sytuację mamy podobną. Działania ludzi takich jak Stonoga pozwalają otworzyć oczy szerokim rzeszom społecznym na wypaczenia systemu władzy. Głośno o tych wypaczeniach mówi także na przykład . Co powstanie, gdy dzisiejszy system upadnie? Co się stanie, gdy upadnie komunistyczna Unia Europejska? Czas pokaże.

Póki co, zbliżają się wybory. W moim przekonaniu będą one pierwszym sygnałem nadchodzących zmian. Jaka „ekipa” w wyniku tych zmian będzie kierowała Polską? Jaka będzie ta Polska? Czas pokaże.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

- publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 5 komentarzy
Napisano
  1. ccc pisze:

    Ale co konkretnie pokazał? Aż nie chce się czytać takiego lania wody, że system jest chory i wypaczony to chyba wszyscy powyżej 18 roku życia wiedzą.

  2. Imię... pisze:

    odezwal sie miałki intelektualnie komentator, któremu wszystko trzeba chocelka pod nos podstawic

  3. imie pisze:

    odezwal sie miałki intelektualnie komentator, któremu wszystko trzeba chocelka pod nos podstawic

  4. imie pisze:

    odezwal sie miałki intelektualnie komentator, któremu wszystko trzeba chochelka pod nos podstawic

  5. Stonoga info pisze:

    Nowa afera w PO – a w tle organizator wyjazdu do Smoleńska – Cichocki z ramienia PO i mafia powiązana z WSI – jak za łapówkę w postaci domu – sprzedaje się majątek wart 40 milionów za 10%
    ujawnia Stonoga
    – wcześniej unieważnili w ciągu tego samego dnia 3 kolejne oferty innego oferenta i nakazali w tajnej notatce ściganie go przez służby poprzez inwigilacje i sprawdzanie jego nawet prywatnych wydatków , aby wygrał synek gangstera powiązanego z WSI !
    Szef CBA oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oddali za 10% rządowe warsztaty samochodowe oraz warte miliony wyposażenie tych warsztatów synowi znanego agenta WSI.
    – jak pisze Stonoga …
    Ze sprawą przyszli do mnie zwykli ludzie-mechanicy samochodowi, sprzątaczki bo nie zostali zatrudnienie w nowej firmie i wylatują właśnie na bruk.

    ogladaj na youtube

    Zbigniew STONOGA

    Najnowsza AFERA PO

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>