Opublikowano: 9.06.2017

Czarne chmury nad Donaldem Trumpem

Prezydent USA w coraz większych kłopotach. Do politycznej gry, której celem jest odsunięcie Trumpa od władzy oficjalnie włączył się były szef .

Były szef FBI zeznawał przed Senacką Komisją do Spraw Wywiadu. Dla wielu polskich komentatorów wydarzenie to jest symbolem „dojrzałej demokracji” i „prawdziwego patriotyzmu”. Mylą się jednak zasadniczo, ponieważ tak naprawdę ma służyć walce politycznej, w której zresztą od dawna uczestniczy (uczestniczył w niej również kierując FBI). A wątek rosyjski, który rzekomo mógł mieć wpływ na wygraną Trumpa był i wciąż jest jednym z filarów strategii budowanie czarnego PR-u, za którą stoją doradcy obozu Demokratów. Co istotne, owi doradcy wciąż są aktywni i będą robili wszystko, aby doprowadzić do odwołania Donalda Trumpa przed upływem kadencji, tzn. do uruchomienia procedury impeachmentu.

Warto zadać pytanie, czy sytuacja, w której szef organów ścigania, który staje się politykiem i stara się osłabić wybranego niedawno prezydenta USA, mieści się w jakichkolwiek standardach państwa demokratycznego?

Otóż wydaje się, że nie są to standardy właściwe dla dojrzałej demokracji, w której organy ścigania kierowane powinny być nie przez polityków, a przez specjalistów i ekspertów.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 8.3/10 (wszystkich: 4)
Czarne chmury nad Donaldem Trumpem, 8.3 out of 10 based on 4 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Michał Zagłoba

- dziennikarz Gazety Bałtyckiej.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>