Kandydaci krążący po listach są dowodem na bankructwo obecnego systemu | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 31.07.2015

Kandydaci krążący po listach są dowodem na bankructwo obecnego systemu

Trwa właśnie gorączkowe przerzucanie nazwisk, mających znaleźć się na listach wyborczych. Kidawa-Błońska jako rodowita warszawianka ma np. znaleźć się na liście krakowskiej… Podobnych przykładów jest więcej, a wszystkie one świadczą o głębokiej patologii obecnego systemu wyborczego.

wybory

Jak się okazuje, nie mają znaczenia wyborcy, teren, lokalne sprawy. W partyjnych układankach obecna klasa polityczna doszła prawie do perfekcji. i tak to kupi. Ciekawe tylko, w jaki sposób polityk startujący z zupełnie obcego sobie okręgu wyborczego będzie dbał o sprawy też okręgu? Skoro ani ich nie zna, ani nawet nie będzie miał ochoty poznać?

traktowani się dziś jako ciemna masa, która wybranym partyjnym funkcjonariuszom ma jedynie umożliwić beztroskie, spokojne i darmowe (na koszt Polaków) życie przez najbliższe 4 lata. Nic więcej. A przerzucanie kandydatów z jednego okręgu do drugiego jest symbolem bankructwa obecnego systemu politycznego, jednocześnie przejawem wyjątkowego cynizmu okraszonego nie mniejszą hipokryzją, bo tacy kandydaci przywiezieni na daną listę „w teczce” będą w kampanii obiecywać, że solennie przyłożą się do pomocy mieszkańcom danego okręgu i nie mniej solennego załatwiania lokalnych spraw. A to, że nigdy ich nie poznają, nie ma przecież większego znaczenia…

Przyglądajcie się dokładnie kandydatom, którzy zostaną wam na listach przestawieni i spróbujcie nie dać się oszukać. Będzie trudno, ale to jest możliwe.

Autor

- dr n. hum., publicysta i komentator. Twórca niezależnych mediów. Autor analiz dotyczących PR, języka polityki i marketingu politycznego.Twitter: @MichalLange

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika