Coraz większe wątpliwości ws. smogu
Narastają wątpliwości i pytania w sprawie tzw. smogu. Czy problem faktycznie istnieje, czy jest to tylko narzędzie marketingowe wykorzystywane przez lobbystów, chcących wprowadzić na rynek nową infrastrukturę grzewczą, a także zmodernizować miliony domów?
Jakiś czas temu jako jedni z pierwszych zwróciliśmy uwagę na stowarzyszenie Krakowski Alarm Smogowy, pisząc o wątpliwościach, dotyczących tego, czy ta organizacja istnieje tylko po to, aby dbać o zdrowie Polaków.
UJAWNIAMY. Kto i co stoi za Alarmem Smogowym? Ekologia, czy biznes?
Pisaliśmy także ogólnie na temat wywołanego nagle problemu zanieczyszczenia powietrza:
Artykuły wywołały ogromne emocje i zapoczątkowały nieco bardziej racjonalną dyskusję na temat tzw. smogu. Tropem ujawnionym przez nas poszły kolejne media, które opisują zjawisko, ale często już w nieco innym tonie aniżeli miało to miejsce na samym początku, tzn. zmniejsza się liczba publikacji, które bezrefleksyjnie powielają hasła promowane przez organizacje alarmujące o zagrożeniach, wzrasta natomiast liczba tekstów analizujących sytuację nieco bardziej krytycznym i racjonalnym okiem.
Od momentu publikacji otrzymaliśmy ogromną ilość sygnałów od naszych czytelników. Odezwali się także działacze ekologiczni, którzy – co nie może być zaskoczeniem – tekst krytykowali. W tym zakresie nie pojawiły się jednak żadne racjonalne argumenty wskazujące na jakąkolwiek nierzetelność naszych publikacji.
Ciekawostką niech będzie stwierdzenie przedstawicieli stowarzyszenia Krakowski Alarm Smogowy, którzy w piśmie do naszej redakcji stwierdzili wprost:
„Krakowski Alarm Smogowy nigdy nie ukrywał, że wśród celów, które chce osiągnąć jest termomodernizacja budynków w Polsce, czyli – można to tak ująć – „rozpowszechnienie energooszczędnych oraz nowoczesnych domów”.
Najważniejsze pytanie, na które warto byłoby odpowiedzieć, brzmi – jak to możliwe, że w Polsce – kraju, w którym przemysł ciężki został praktycznie zlikwidowany, stare ciężarowe samochody z silnikami wysokoprężnymi zastąpiły pojazdy nowoczesne, spełniające najwyższe normy ekologiczne, przeciętny obywatel jeździ samochodem z katalizatorem, spalając przy tym wysokooktanowe paliwo – nagle pojawił się problem smogu?
Czy domy jednorodzinne, które są ogrzewane piecami węglowymi mogą być przyczyną przedstawianego często jako niemal katastrofę ekologiczną zjawiska? Przypomnijmy tylko, że węgiel kamienny jako paliwo grzewcze jest jednym z najbardziej kalorycznych paliw.
Nie ulega wątpliwości, że wyeliminowanie pieców węglowych w sposób istotny zwiększyłoby koszty ogrzewania, jakie musiałby ponosić przeciętny Polak. Nie ulega również wątpliwości, że rozmaici producenci nowoczesnej infrastruktury grzewczej – także zagraniczne koncerny – byłoby bardzo zainteresowane wprowadzeniem na polski rynek ich towarów. A gdyby istniały w tym zakresie odgórne regulacje prawne tę kwestię – koncerny mogłyby ogłosić sukces.
Wiele wskazuje jednak na to, że najważniejszym problemem w zakresie ogrzewania domów mieszkalnych jest technika spalania węgla. Przy tzw. górnym spalaniu paliwa – piece, nawet te najstarsze, po prostu praktycznie nie emitują dymu do atmosfery! Produktem spalania wydobywającym się z kominów jest wówczas głównie para wodna. Warto zapoznać się z tą prostą techniką, która dodatkowo zwiększa wydajność spalanego węgla nawet o ok. 30 proc.!
Szanowni Państwo,
Ponieważ redakcja „Gazety Bałtyckiej” odmówiła publikacji polemiki, zapraszamy do przeczytania jej na naszej stronie.
http://krakowskialarmsmogowy.pl/aktualnosci/szczegoly/id/332
Zaznaczając jednocześnie, że mamy nadzieję, iż odpowiedź pojawi się w końcu na łamach Gazety Bałtyckiej, w miejscu bardziej do tego odpowiednim niż komentarz pod wpisem, bo prawo do polemiki jest czymś, co charakteryzuje szanującą się prasę.
Z poważaniem,
KAS
Przestancie juz truc glupoty o tym waszym pseudosmogu. I tak nikt w te durnoty juz nie uwierzy.
Lobbiści są bardzo niebezpieczni. Mogą bardzo duże złego zrobić. Akurat ekologia to wdzięczne pole do wielu nadużyć.
Zwłaszcza lobbyści sprzedający piece-kopciuchy, odpady węglowe i inne „ekogroszki”.
Dosyć lobboiwania i straszenia ludzi. Alarmy smogowe i inne instytucje tego typu to wytwory stworzone we wiadomym celu. Zastraszyć i wprowadzić swoje.
Po zmianie władzy prywatne stacje TV pracują pełną parą aby nas przekonać że w tak zanieczyszczonym powietrzu nie powinniśmy już dawno żyć.Jak wspominam czasy „gierkowskie” to wszystko szło na węglu, i wówczas zimą smród był nie do zniesienia, a na Zagłębiu Śl. w biały dzień nie było widać słońca i toważyszył temu kwaśny posmak w ustach.Ja w przeciwieństwie do tych co poją się propagandą z wiadomych stacji TV, obserwuje, analizując wyciągam wnioski. To jest robota lobbystów !
Bałtycka o smogu – koń by się uśmiał. To jakby Zakopane pisało o problemach rybołówstwa!
To się śmiej. Jak dla mnie wątpliwości zostały rozwiane. Sprawa od początku była dziwna. Teraz już jest jasna.
Lobbyści węglowi sponsorują Państwa gazetę? Takich bzdur i zwykłych kłamstw dawno nie czytałam. Zapraszam autora do małopolski w sezonie grzewczym, niech się Pan solidnie zaciągnie. Może trudno uwierzyć w smog, gdy się mieszka na relatywnie czystym Pomorzu, ale to nie powód, żeby wprowadzać ludzi w błąd.
No właśnie. To że płacą ci koncerny chcące sprzedawać coraz droższe towary nie znaczy ze musisz wprowadzać ludzi w blad i straszyc smogami.
Nikt mi nie płaci, za to ja płacę słono za codzienne wdychanie toksyn. Tylko po to, żeby utrzymywać polską czarną dziurę czyli lobby węglowe.
Po zmianie władzy prywatne stacje TV pracują pełną parą aby nas przekonać że w tak zanieczyszczonym powietrzu nie powinniśmy już dawno żyć.Jak wspominam czasy „gierkowskie” to wszystko szło na węglu, i wówczas zimą smród był nie do zniesienia, a na Zagłębiu Śl. w biały dzień nie było widać słońca i toważyszył temu kwaśny posmak w ustach.Ja w przeciwieństwie do tych co poją się propagandą z wiadomych stacji TV, obserwuje, analizując wyciągam wnioski. To jest robota lobbystów !
Osoby, które tu mieszkają, nie mają żadnych wątpliwości co do smogu…
„Takich bzdur i zwykłych kłamstw dawno nie czytałam. Zapraszam autora do małopolski w sezonie grzewczym, niech się Pan solidnie zaciągnie.: Popieram !!! – smog w Polsce to fakt i b.dobrze ,ze jest o tym głośno . Pytam czemu dopiero teraz się to przebiło do mediów – org. pozarządowe alarmują od lat. Kontrakcja negacjonistów nic nie pomoże – kiedyś też wmawiani ludziom, że palenie papierosów jest nieszkodliwe. Węglowi ściemniacze działają – ale już jest za późno , ludzie wiedzą co im robicie !
Problem w tym, że smog, czyli de facto zawartość szkodliwych substancji w powietrzu, jest mierzony. Czy to oznacza, że wyniki ze stacji pomiarowych są fałszowane?
A może pył zawieszony albo benzo(a)piren nie istnieje?
Jeśli „dziennikarz” sugeruje, że ludziom taniej jest palić węglem (problem w tym, że wielu dorzuca do tego śmieci) niż zrobić termomodernizację domu to widać, że nie ma o tym pojęci.
Łatwiej napisać artykuł o „spisku”, niż rzetelnie zająć się tematem. Podziękujmy takim siewcom wątpliwości jak pan Michał Zagłoba, za astmę, raka, problemy laryngologiczne. Może pana Zagłobę sponsorują producenci leków?
Problem w tym że o tym mierzeniu i jego sposobie nic kompletnie nie wiadomo. Można wskazać dowolną wartość. I tam można dowolnie straszyć ludzi podając dane kosmiczne i czerwone komunikaty. Nie straszcie ludzi bo kłamiecie.