Trybunał Konstytucyjny nie jest niezależny | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 27.04.2022

Trybunał Konstytucyjny nie jest niezależny

– Najwyższa Izba Kontroli w ciągu ostatnich trzech lat złożyła prawie 180 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. Prokuratura podjęła tylko jedno postępowanie. To porażające – mówi prof. Marek Chmaj – wiceprzewodniczący Trybunału Stanu, Szef Departamentu prawa konstytucyjnego, administracyjnego i procesu inwestycyjnego, adwokat w Kancelarii Chmaj i Partnerzy.

Drugiego kwietnia 2022 roku minęło 25 lat od uchwalenia przez Zgromadzenie Narodowe Konstytucji RP. Jak wyglądało wprowadzanie tego aktu prawnego?

Procedura była bardzo demokratyczna, zważywszy na nasze dość nieciekawe doświadczenia, ponieważ wcześniej tylko Konstytucja marcowa była uchwalona legalnie, czego nie można powiedzieć o Konstytucji 3 Maja z 1791 r., Konstytucji kwietniowej z 1935 r. czy Konstytucji PRL z 1952 r. Projekt obecnej ustawy zasadniczej przygotowała Komisja Konstytucyjna Zgromadzenia Narodowego, uchwaliło Zgromadzenie, a potem zatwierdził Naród w drodze referendum. Wszystko odbywało się zgodnie z prawem.

Wspomniał Pan o nielegalności wprowadzenia Konstytucji 3 maja 1791 roku. Na czym polegało złamanie prawa?

Niestety złamano obowiązujące procedury, gdyż większość posłów była przeciw. Dlatego ogłoszono przerwę wielkanocną, negatywnie nastawieni rozjechali się do domów, a pozostałych powiadomiono, że maja zostać. Na sali obrad byli uzbrojeni ludzie, co nie sprzyjało wolnej dyskusji, zaś samą Ustawę Rządową przyjęto przez aklamację, bez głosowania.

Co te dwie konstytucje coś ze sobą łączy?

Chyba najbardziej silne dążenie elit, aby one były uchwalone. Poza tym wiele jest kwestii wspólnych, Określenie poseł, czy senator, nazwy Sejm, czy Senat, itp. Tylko słowo Sejm było używane na określenie całego parlamentu, zaś izba niższa była to Izba Poselska. Jeśli chodzi o sposób wprowadzania tych dwóch aktów prawnych – wątków wspólnych w zasadzie nie ma.

Jak Pan myśli, dlaczego twórcy Konstytucji 1997 roku nie ujęli w niej organu prokuratury, w ramach wymiaru sprawiedliwości?

Wiele organów nie doczekało się swojej konstytucjonalizacji, jak np. Państwowa Komisja Wyborcza, czy właśnie prokuratura. Wymiar sprawiedliwości sprawują według Konstytucji tylko sądy.

Czy poparłby Pan poniższe zapisy w Konstytucji RP:
– Prokuratura Generalna, Prokurator Generalny, powoływani przez Sejm RP, za zgodą Senatu RP, na 9-letnią kadencję.
– 16 Prokuratur Regionalnych, szefowie Prokuratur Regionalnych powoływani przez Senat RP, na 5-letnią kadencję.
– Prokuratury Okręgowe, szefowie Prokuratur Okręgowych, powoływani przez Prokuratorów Regionalnych, na 4-letnie kadencje.
– Prokuratury Rejonowe, szefowie Prokuratur Rejonowych powoływani przez Prokuratorów Okręgowych.
– Prokuratorzy niezawiśli i nieodwoływalni, powoływani przez Prezydenta RP, na wniosek szefów Prokuratur Regionalnych.

Ciekawe pytania. Takich zmian w Konstytucji na pewno bym nie poparł. Są za bardzo drobne, szczegółowe. Idą jednak w dobrym kierunku, zatem można się zastanawiać nad wpisaniem ich do ustawy. Co do wyboru Prokuratora Generalnego to widzę możliwość wyboru przez Sejm za zgodą Senatu, ale większością 2/3 głosów.

Czy takie ułożenie wewnętrznego ładu prokuratury nie odniosłoby pozytywnych skutków społecznych, a także korzystnych skutków wewnątrz samej prokuratury?

Na pewno prokuratura musi być niezależna, zwłaszcza od polityków. To, co się obecnie dzieje z jej ustrojem, to niestety jest bardzo niedobre, szkodliwe dla Państwa i dla nas.

Czy Pana zdaniem, nie ujęcie prokuratury w było celowym zabiegiem politycznym, by móc grać nią w ramach potrzeb politycznych?

Uważam, że nie. Po prostu w 1997 r. nie było takiej refleksji, a Zbigniew Ziobro był chyba jeszcze studentem. Dość przeciętnym zresztą, jak podają media.

Czy pozytywne efekty dla Polski przyniosłyby zmiany w Konstytucji RP, poprzez wprowadzenie zmian w rozdziale IV Sejm i Senat RP:
1. Wprowadzenie dożywotnich Senatorów RP w ten sposób, by byli Prezydenci RP i Premierzy RP, byli by dożywotnimi senatorami.
2. Wprowadzenie do Senatu RP przedstawicieli Sejmików Wojewódzkich.

Czy takie zmiany byłyby sensowne i realne w codzienności ustrojowej państwa?

Powyższe propozycje są w części zgodne także z moimi postulatami. Chciałbym zwiększenie liczby senatorów do 111, jak w Konstytucji marcowej. W skład tej dodatkowej jedenastki wchodziliby wszyscy poprzedni Prezydenci RP, oraz byli, najstarsi wiekiem I Prezesi SN, Prezesi NSA i TK.

Czy wybory parlamentarne zaplanowane na 2023 rok będą kluczowe i decydujące w przywróceniu praworządności?

Te wybory mogą być wcześniej. Tak. Będą bardzo ważne, ponieważ pozwolą na przywrócenie nie tylko praworządności, ale także autorytetu Polski w UE. Będzie to odwrót od „orbanizacji” naszej polityki.

Załóżmy teoretycznie, że wybory 2023 roku wygrywa obecna opozycja. Jakie powinny być pierwsze kroki w celu przywrócenia praworządności?

Tych kroków powinno być wiele. Przede wszystkim legalny wybór nowej KRS, weryfikacja sędziów, w tym także w TK, likwidacja Rady Mediów Narodowych, oddzielenie prokuratury od Ministra Sprawiedliwości, uchwalenie ustaw chroniących niezależność władzy sądowniczej i niezawisłości sędziów, zmiana modelu stawiania w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu…

Czy można w ogóle myśleć o uznaniu obecnego składu Trybunału Konstytucyjnego RP za niekonstytucyjny?

Obecny skład nie spełnia wymogu niezależności, a zatem…

Jak przywrócić wiarygodność Trybunałowi Konstytucyjnemu?

Obecny skład TK bardzo ciężko pracował nad tym, aby pozbawić się wiarygodności i autorytetu. Nigdy w przeszłości przed siedzibą TK nie było patrolu policji. Teraz taki partol i obstawa jest na stałe.

Jaki model przywrócenia praworządności byłby optymalny po wyborach 2023 roku?

W trzech słowach: szybki, sprawny i legalny.

Czy Polska potrzebuje nowej konstytucji?

Nie potrzebuje. Obecna jest wystarczająca, ale możemy ją poprawić. Najpierw musimy zapewnić przestrzeganie obecnej, aby pracować nad nowa Konstytucją. Zresztą nie zawsze to co nowe, jest lepsze.

Co Pan Profesor myśli o aferze związanej z systemem Pegasus, wykorzystywanym przez służby specjalne?

Sprawa jest nie tylko skandaliczna, ale i nielegalna. Inwigilacja opozycji dzięki służbom specjalnym powinna się skończyć raz na zawsze wraz z upadkiem PRL. Czyżbyśmy mieli PRL-bis?

Czy uważa Pan, że afera Pegasus jest największą aferą od czasów więzień CIA w Polsce?

Może nie jest to największa afera, bo PiS zafundował nam ich sporo, ale jest jedną z najbardziej obrzydliwych.

Czy w związku z tą aferą powinna zostać powołana sejmowa komisja śledcza?

Taka komisja powinna powstać w Sejmie i to jak najszybciej. Na razie mamy w Senacie Komisję nadzwyczajną i komisję śledczą w Parlamencie Europejskim. To za mało.

Jak Panu się podoba tour de konstytucja?

Świetnie pomyślana i bardzo dobrze przeprowadzona inicjatywa. Brawo! Taka inicjatywa ma sens, pogłębia świadomość konstytucyjną, pokazuje, jak bardzo cenny jest to akt z punktu widzenia naszych wolności i praw.

Autor

- dziennikarz śledczy Gazety Bałtyckiej, kierownik redakcji ds. rozwoju. Specjalizuje się w tematyce społeczno-prawnej. Archiwista II stopnia (kursy archiwalne w Archiwum Państwowym w Gdańsku), Członek stały Stowarzyszenia Archiwistów Polskich (prawo do prowadzenia badań historycznych), miłośnik Gdyni, członek Towarzystwa Miłośników Gdyni. Hobby – prawo. Jest członkiem Związku Harcerstwa Polskiego.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika