„Wszystkie państwa ościenne szpiegują naszą armię” | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 13.01.2023

„Wszystkie państwa ościenne szpiegują naszą armię”

Dziś dla Gazety Bałtyckiej, w specjalnym wywiadzie, Kafir – oficer jednostek rozpoznania oraz służb WSI i SKW, autor książek: Kontakt, Hajlajf, Weryfikacja, Jeremiada, Zawieszeni, WSI Żołnierze przeklęci, których Wydawcą jest Wydawnictwo Bellona.

Jak z twojej perspektywy, wyglądała armia 04.06.1989 roku, pod względem sprzętu?
Trudne pytanie każesz mi się przenieść do 1989 zebrać materiał o tamtej Armii i porównać z obecną To temat na książkę. Ogólnie rzecz biorąc to są dwie różne armie tamta była z poboru i opierała swoje działanie na oficerach w mniejszym stopniu na podoficerach. Obecna jest zawodowa i trzonem armii są podoficerowie. Jeśli chodzi o liczby to ta z PRL była czterokrotnie większa. I tak Siły Zbrojne PRL liczyły etatowo w czasie pokoju 414 tysięcy żołnierzy to dane z 1988 roku i mówią o etacie nie faktycznym ukompletowaniu oczywiście z marynarką wojenną i siłami lotniczymi. (ale już w 1990 czyli w dwa lata stan armii zmalał do 260 tysięcy)

W czasie pokoju posiadaliśmy następujące związki taktyczne), które oczywiście były w części tylko ukompletowane w żołnierzy sprzęt dla pozostałych był na magazynach):
Łącznie na rok 1988 posiadaliśmy 15 Dywizji w tym:
– 8 Dywizji Zmechanizowanych
– 1 Dywizje Powietrzno – Desantową
– 1 Dywizję Obrony Wybrzeża
– 5 Dywizji Pancernych

Dywizje wchodziły w skład Okręgów Wojskowych:

Dowództwo Warszawskiego Okręgu Wojskowego (Warszawa)
1 Warszawska Dywizja Zmechanizowana im. Tadeusza Kościuszki (Legionowo)
3 Pomorska Dywizja Zmechanizowana im. Romualda Traugutta (Lublin) – W 1988 roku 3 DZ została przeformowana w 3 Bazę Materiałowo-Techniczną
9 Drezdeńska Dywizja Zmechanizowana (Rzeszów) – W 1988 roku 9 DZ została przeformowana w 9 Bazę Materiałowo-Techniczną.
6 Pomorska Brygada Powietrznodesantowa (Kraków)

Dowództwo Pomorskiego Okręgu Wojskowego (Bydgoszcz)
8 Drezdeńska Dywizja Zmechanizowana im. Bartosza Głowackiego (Koszalin)
12 Dywizja Zmechanizowana im. Armii Ludowej (Szczecin)
15 Dywizja Zmechanizowana im. Gwardii Ludowej (Olsztyn) – Rozformowanie 1988
16 Kaszubska Dywizja Pancerna (Elbląg). W 1989 r. przeformowano na 16 Kaszubską Dywizję Zmechanizowaną
20 Warszawska Dywizja Pancerna im. marsz. Konstantego Rokossowskiego (Szczecinek) Rozformowanie 1989
7 Łużycka Brygada Obrony Wybrzeża (Gdańsk) przeformowana w 7.Brygadę Obrony Wybrzeża w roku 1989.

Dowództwo Śląskiego Okręgu Wojskowego (Wrocław)
2 Warszawska Dywizja Zmechanizowana im. gen. Henryka Dąbrowskiego (Nysa) Rozformowanie 1989
4 Pomorska Dywizja Zmechanizowana im. Jana Kilińskiego (Krosno Odrzańskie) Rozformowanie 1998
5 Saska Dywizja Pancerna im. gen. bryg. Aleksandra Waszkiewicza (Gubin) Rozformowanie 1990
10 Sudecka Dywizja Pancerna im. Bohaterów Armii Radzieckiej (Opole) Rozformowanie 1989
11 Drezdeńska Dywizja Pancerna im. Jana III Sobieskiego (Żagań) Rozformowanie 1990

W tym czasie Wojsko Polskie posiadało na uzbrojeniu
– 3200 czołgów głównie typu T-55 wersji A, M i U,
– 300 czołgów T-72 wersji A i M
– 100 czołgów pływających PT-76 B
– 1250 – BWP-1
– 2500 – SKOT (OT-64)
– 500 – BRDM-2

W przypadku zagrożenia wojennego Armia miała wzrosnąć o 930 tysięcy poborowych. Milion trzysta tysięcy tyle żołnierzy tyle mogło wystawić państwo polskie dla populacji naszego kraju i na tyle podejrzewam były przygotowane zapasy. Mówimy oczywiście o poborowych do określonego wieku w przypadku zwiększenia limitu można było by zmobilizować więcej żołnierzy ale mogło by w tym momencie zbraknąć uzbrojenia bo według Służby Uzbrojenia i Elektroniki MON z 1 stycznia 1989 roku Armia posiadało na stanie:
– 273 838 pistoletów,
– 225 792 pistolety maszynowe,
– 575 028 karabinki,
– 2 153 karabiny wyborowe,
– 17 529 ręcznych karabinów maszynowych,
– 5 899 ciężkich karabinów maszynowych,
– 756 wielkokalibrowych karabinów maszynowych
– 17 925 granatników.
Powyższe ilości dawały możliwość uzbrojenia w broń osobistą ponad 1 milion żołnierzy.

Jaki był stan Marynarki Wojennej w 1989 roku?
1 niszczyciel rakietowy,
4 średnie okręty podwodne,
13 kutrów rakietowych,
8 kutrów torpedowych,
8 ścigaczy okrętów podwodnych,
23 trałowce bazowe i 5 kutrów trałowych,
23 średnie okręty i 18 kutrów desantowych
14 okrętów i 25 kutrów patrolowych WOP

Na pewno mieliśmy sprawne okręty podwodne Niestety wszystkie jednostki mimo, że w większości sprawne były jednak wiekowe. Najmłodsze były ścigacze, patrolowce i część ODS-ów, a niszczyciel i okręty podwodne najstarsze, choć były prowadzone modernizacje i remonty w latach 60 tych. Marynarka miała swoje plany modernizacji z tego co wiem były one już w latach siedemdziesiątych i zakładały wymianę całej floty a w niektórych momentach zwiększenie jej stanu posiadania. I tak ma przykład okrętów podwodnych planowano 8. Tu jednak wielką rolę odegrało ZSRR, które chyba ze strachu przed zbyt dobrą armią Polską torpedowało skutecznie nasze plany modernizacyjne.

Jaki był stan obrony powietrznej w 1989 roku?
PRL znajdowało się około 1000 samolotów bojowych, w tym 750 odrzutowych między innymi następujących rodzajów: MiG-21, Su-20, MiG-23 oraz samoloty szkolne takie jak Iskra, łącznikowe i transportowe AN2, AN26, Jak-40. Armia posiadała też śmigłowce bojowe w ilości około 500 sztuk:
Mi-2, Mi-8, Mi-17. Mi-14, Mi-6, Mi-24

Siły lotnicze i obrony przeciwlotniczej były zgrupowane w dwóch odrębnych strukturach:
– Sił operacyjnych
– Obrony Powietrznej Kraju.

Z tego co się orientuje na koniec 1989 roku skład i podział był następujący:
– Dowództwu Wojsk Obrony Powietrznej Kraju podlegały:
1 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego OPK „Warszawa” w Mińsku Mazowieckim
10 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego OPK im. Ludowych Partyzantów Ziemi Krakowskiej w Łasku
11 Brandenburski Pułk Lotnictwa Myśliwskiego OPK we Wrocławiu
28 pułk lotnictwa myśliwskiego OPK w Słupsku
34 pułk lotnictwa myśliwskiego OPK w Gdyni
62 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego OPK im. Powstańców Wielkopolskich w Poznaniu

– Dowództwu Wojsk Lotniczych podlegały:
2 Brandenburska Dywizja Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego w Pile
3 Brandenburska Dywizja Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego w Świdwinie
4 Pomorska Dywizja Lotnictwa Myśliwskiego im. gen. bryg. pil. Józefa Smagi w Malborku
61 lotniczy pułk szkolno-bojowy w Białej Podlaskiej
58 lotniczy pułk szkolny w Dęblinie
60 lotniczy pułk szkolny w Radomiu
13 pułk lotnictwa transportowego w Krakowie
32 pułk lotnictwa rozpoznania taktycznego w Sochaczewie
49 pułk śmigłowców bojowych w Pruszczu Gdańskim
56 pułk śmigłowców bojowych w Inowrocławiu
37 pułk śmigłowców transportowych w Łęczycy
47 szkolny pułk śmigłowców w Nowym Mieście
36 specjalny pułk lotnictwa transportowego w Warszawie

Jakiego sprzętu brakowało armii w 1989 roku? Jaki był stan wojsk lodowych pod koniec lat 90-tych?
Myślę że nie wiele się różnił o tego z 1981 roku kiedy wprowadzono Stan Wojenny i abstrahując od tego że oczywiście było to coś strasznego Armia wykonało w pełni postawione zadanie a trzeba nadmienić iż w Stanie Wojennym wykorzystano tylko 70 tysięcy żołnierzy i około 8 tysięcy pojazdów (czołgi transportery ciężarówki) co nie było nawet jedną czwartą Armii a działania prowadzona w warunkach zimowych.

Trzeba też pamiętać że w latach osiemdziesiątych był plan modernizacji Armii który miał trwać od 1986 do 1990 i który nie wypalił. W ramach tego planu zamierzano wprowadzenie kolejnych 500 czołgów T-72, przeprowadzenie kolejnej modernizacji T- 55. Wycofanie transporterów opancerzonych SKOT w ich miejsce wprowadzenie BWP1i 2.

Zwiększenie liczby haubic samobieżnych 2S1 Goździk kal. 122 mm. Zakup kolejnych naramiennych wyrzutni Strzała-2M oraz armat ZU-23-2 kal. 23 mm. Zakup samobieżnych moździerzy Tulipan, armat przeciwpancernych MT-12 kal. 100 mm czy też zakup wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych Fagot. Planowano zakupy wozów bojowych Osa-AKM/AK w liczbie 64 sztuk

Planowano przebudować system dowodzenia wojskami i unowocześnienie łączności co usprawniło by dowodzenie na szczeblu operacyjnym i taktycznym między innymi w oparciu radiostacje mobilne R-137 montowane na transporterach-ciągnikach artyleryjskich MTLB.

Jak z twojej perspektywy wyglądała armia w marcu 1999 roku, pod względem sprzętu? Czego, jakiego sprzętu brakowało armii w marcu 1999 roku i Jaki był stan wojsk w 1999 roku?
Zacznijmy od tego że Wojsko Polskie w 1999 liczyło 194 tysiące żołnierzy z czego 76 tysięcy żołnierzy zawodowych i 118 tysięcy żołnierzy służby zasadniczej. Pod względem sprzętu armia była ukompletowana bo stan ilościowy Armii spadł w ciągu 12 lat z 15 Dywizji do 9 Dywizji a ilościowo armia była mniejsza o połowę. Problemem natomiast był stan sprzętu który nie oszukujmy się był w większości po prostu stary. Brakowało praktycznie wszystkiego od nowych myśliwców, okrętów, czołgów transporterów opancerzonych Po indywidualne wyposażanie żołnierzy. Oczywiście były realizowane przez MON zakupy ale była to kroplówka na przeżycie a nie faktyczna modernizacja.

Jak twoim zdaniem, powinny wyglądać zakupy dla armii?
Aby mądrze realizować zakupy i przetargi dla Armii musi być wypracowana odpowiednia doktryna wojenna Armii, która była zmieniana kilkakrotnie przez ostatnie 30 lat. To powodowało chaos w zakupach. Umówmy się zakupy do armii to nie zakupy do gospodarstwa domowego. Raz podjęte decyzje w sprawie zakupów realizowane są nawet przez kolejne 10 a nawet i więcej lat.

Bez odpowiedniej doktryny to wszystko się sypie sprzęt ma być zgodny z planem działania i unifikowany by zaplecze mogło go jak najszybciej reperować by nie szukać części po całej Polsce a w zasadzie po całym świecie tylko dlatego, że jeden Rząd kupił 10 takich czołgów a drugi 10 innych bo chciał zrobić na złość poprzednikom. Efekt takich zakupów jest taki że w warsztatach remontowych muszą być dwa rodzaje magazynów i dwie specjalizacje mechaników a ten sposób powiększamy bez sensu logistykę kosztem pododdziałów bojowych i marnujemy pieniądze.

Wojsko powinno się też wykazywać pewną elastycznością i otwartością na sprzęt i mieć na uwadze, że w obecnych czasach technika idzie szybko do przodu i pewne rozwiązania błyskawicznie są wykorzystywane przez armie bardziej otwarte na zmiany. Przykładem jest wojnę na Ukrainie gdzie na potrzeby Ukraińskiej Armii działa kilka tysięcy dronów w tym większość nie jest za jakieś bajońskie sumy (Mavic dron typowo cywilny) ale ich zakup wymaga czasu a i też przeszkolenie ludzi trwa więcej niż jeden dzień. Wojna na Ukrainie pokazuje najnowocześniejsze pole walki w obecnym świecie.

Można tam specjalnie się nie wgłębiając zobaczyć jak istotnym elementem Armii są służby specjalne (SBU) Jak ważne jest nasycenie środkami rozpoznania pola walki typu drony i szybki przepływ informacyjny między jednostkami.

Ponadto na uwagę zasługuje sprawa remontów sprzętu który przy dobrym pomyśle może być dalej użyteczny. Przykładem są BWP1 działające na Ukrainie dalej są używane i wcale nikt z nich nie zrezygnował. Na ktoś pomyślał i w naszym kraju powrócono do koncepcji modernizacji tego sprzętu co wcale nie jest głupim pomysłem. WZM w Kielcach ma gotową propozycję modernizacji BWP 1 przeznaczoną zarówno dla SZ RP. Jest to funkcjonalny prototyp, na którym przetestowano wcześniejsze założenia modernizacji, uzbrojony w nowy system wieżowy z armatą 30 mm.

W 2022 roku Polska wydała w sumie ponad 57 mld w 2023 r. wydamy na zbrojenia niemal 97 mld zł, co jest absolutnym rekordem w historii naszej armii. Na co wydaliśmy po na 50 mld w 2022?
– 180 koreańskie czołgów K2 Czarna Pantera. wraz z dodatkowymi pakietami zapłacimy 3,37 mld dol., a same czołgi trafią do Polski do 2025 r.
– 48 myśliwców FA-50 z Korei Płd. Głównym uzbrojeniem jest działko 20 mm ponadto można zamontować do 3,7 t różnorodnego arsenału. Od rakiet Hydra powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder oraz AIM-120, pociski powietrze-ziemia Maverick oraz możliwość podczepienia bomb kierowanych i niekierowanych.
– Haubica K9A1 kal. 155 mm W latach 2022-2026 otrzymamy 212 haubic tego typu, za które zapłacimy 2,4 mld Korei Płd.
– Haubica samobieżna Krab wyposażona w 155-mm działo. Minimalna donośność Kraba to 4,7 km, a maksymalny zasięg pocisków oszacowano na 40 km. Plan zakupów to 48 sztuk.
– Amerykańskie czołgi Abrams M1A2 USA W najnowszej wersji SEPv3 gładkolufowe działo M256A1 kal. 120 mm oraz trzy karabiny maszynowe (jeden kal. 12,7 mm i dwa kal. 7,62 mm). Łącznie 250 szt. Kontrakt 23 mld zł.
– Cougar pojazdy opancerzone USA 300 sztuk. Kontrakt wart 27,5 mln dol.
– Drony wchodzące w skład systemu WIZJER, 25 sztuk opracowane przez Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych współpraca z PGZ.

Ponadto na uwagę zasługują systemy obrony przeciwlotniczej. Obecnie wdrażane jest dwa programy. Wisła, czyli system obrony średniego zasięgu wybrane zostały do tego amerykańskie Patrioty. Z ośmiu docelowych baterii w Polsce mamy na razie dwie, zasięg pocisków to 15-45 km. Kolejną warstwą obrony są systemy krótkiego zasięgu kupowane w programie Narew i planowane brytyjskie pociski CAMM i wyrzutnie iLauncher o zasięgu do 25 km.

To nie wszystkie zakupy planowane przez MON. Oczywiście te zakupy potrwają, tego sprzętu de facto jeszcze nie ma w całości w naszej armii. Druga rzecz to jak można zauważyć jest duży rozstrzał w dostawcach i rodzajach jak choćby czołgi. Armia będzie miała pięć rodzajów czołgów a to rodzi nowe wyzwania w wyszkoleniu załóg i logistyce.

Jak wyglądał świat wywiadu wojskowego, ochrona tajemnic wojskowych w 1989 roku? Ilu twoim zdaniem, szpiegów było w armii w 1989 roku? Jakie państwa, szpiegowały wojsko polskie i odwrotnie w 1989 roku?

W wojsku polskim działał wywiad i kontrwywiad. Za wywiad odpowiadał Zarząd II Sztabu Generalnego WP – instytucja wywiadu wojskowego w latach 1951–1990, działająca w ramach struktury Sztabu Generalnego WP. kadra liczyła 254 oficerów i 105 pracowników kadrowych. Zakres terytorialny rozpoznania wywiadowczego, obejmującego do tej pory podstawowe kraje ustroju kapitalistycznego, m.in. Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Republikę Federalną Niemiec, Francję, Holandię, Belgię, oraz Szwajcarię i Austrię, Norwegię, Hiszpanię, Portugalię, Grecję, Turcję i Izrael.

Za kontrwywiad odpowiadała Wojskowa Służba Wewnętrzna (WSW) – działająca w latach 1957–1990 wojskowa służba specjalna, będąca instytucją kontrwywiadu wojskowego i służby zabezpieczającej bezpieczeństwo Sił Zbrojnych PRL oraz utrzymania dyscypliny wojskowej. W 1960 roku liczyła 4230 żołnierzy, w tym 1348 oficerów, 1069 podoficerów oraz 1813 szeregowców. W późniejszym czasie jej liczebność znacznie wzrosła. W 1986 roku Wojskowa Służba Wewnętrzna korzystała z zasobu agenturalnego zawierającego ponad 16 tys. OZI. Żołnierze operacyjni prowadzący OZI, w celu odbierania raportów i zlecania im zadań spotykali się w ponad tysiącu mieszkań i lokali konspiracyjnych pozostających w dyspozycji WSW. Znaczącą część tej liczby stanowili cywile w związku z faktem iż pozyskiwano żołnierzy służby zasadniczej i miano na uwadze fakt ich udziału w ćwiczeniach rezerwistów oraz na wypadek „W” czego większość historyków IPN i WBH zajmujących się tym okresem albo nie wie albo po prostu nie rozumie działania kontrwywiadu na wypadek P i na wypadek W.

Zakres zadań:
ze szpiegostwem, aktami terrorystycznymi, dywersją, sabotażem i innego rodzaju wrogą działalnością wymierzoną przeciwko siłom zbrojnym
– wykrywanie innych przestępstw i zapobieganie ich popełnianiu
– wykonywanie obowiązków związanych z prowadzeniem dochodzeń w sprawach karnych w wojsku
– czuwanie nad przestrzeganiem dyscypliny i porządku wojskowego oraz regulaminowego zachowania się żołnierzy podczas przebywania poza rejonami zakwaterowania jednostek wojskowych

SUKCESY I PORAŻKI WOJSKOWYCH SŁUŻB SPECJALNYCH PRL:
Pułkownik Ryszard Jerzy Kukliński oficer Wojska Polskiego PRL działający przez kilkanaście lat jako tajny współpracownik Informacji Wojskowej następnie Wywiadu Wojskowego w II Zarządzie WP. Prawdopodobnie nawiązał kontakt operacyjny ze służbą specjalną USA w 1971 a jego współpraca trwała do 1981 Kukliński przekazał na Zachód ponad 40 tys. stron dokumentów dotyczących PRL, ZSRR i Układu Warszawskiego. Brak odtajnienia materiałów przekazanych przez Kuklińskiego a związanej z jego pracą na rzecz USA wzbudza podejrzenia i kontrowersje. Powstało nawet kilka wersji dalekich od tej oficjalnej niepełnej i bardzo mocno jak dla mnie bajkowej wręcz Sienkiewiczowskiej. Zdaniem historyka Pawła Wieczorkiewicza oraz generała Franciszka Puchały istnieje możliwość, że był on w istocie podwójnym agentem, działającym na rzecz wywiadu radzieckiego GRU co potwierdzał nie żyjący Czesław Kiszczak oraz radziecki attaché wojskowy Jurij Ryliow.

Natomiast w ocenie mecenasa Władysława Siła-Nowicki, polskie służby PRL wysłały Kuklińskiego z misją w związku ze stanem wojennym. W celu poinformowania USA o planach wprowadzenia stanu wojennego za zgodą ZSRR. Dając w ten sposób jasny sygnał by USA nie mieszało się w ten plan. Należy zauważyć iż USA nie ostrzegły polskiej opozycji co daje do myślenia i wręcz świadczy o tajnym deal między mocarstwami.

Przy tym wszystkim zastanawiająca jest postawa USA która wyolbrzymiła znaczenie materiałów przekazanych przez byłego agenta PRL zwłaszcza, że nie mógł on znać planów wojennych ZSRR, do których polscy oficerowie nie mieli po prostu dostępu.

W mojej prywatnej ocenie było to świadome działanie służb PRL. Kukliński w dalszym ciągu był na ich pasku stając się „pomostem” między USA a ZSRR. Trzeba przy tym zaznaczyć iż o wiele cenniejsze materiały USA i wcześniej przekazali wojskowi uciekinierzy z Polski i to nie byle jacy bo żołnierze wywiadu i kontrwywiadu PRL posiadający o wiele większy dostęp niż Kukliński do informacji tajnych i ściśle tajnych najwyższego szczebla. Byli to płk. Włodzimierz Ostaszewicz oficer wywiadu wojskowego z Zarządu II SG WP oraz kpt. Jerzy Sumiński oficer WSW odpowiadający za osłonę kontrwywiadowczą Zarządu II SG WP, który posiadał potężną wiedzę na temat oficerów wywiadu wojskowego jawnych i niejawnych wywiadu oraz ich agentury na zachodzie. Ostaszewicz z racji ochrony jednej z ważniejszych komórek Sztabu Genralnego mógł znać Kuklińskiego tym bardziej że tym czasie Kukliński był tajnym współpracownikiem którego zadanie było donoszenie na innych oficerów Wojska Polskiego do WSW i zadanie musiał wykonywać bardzo dobrze skoro zrobił taką karierę, więc już w tym mit rycerze w srebrnej zbroi ma rysy. Ponadto do zadań Sumińskiego należało rozpoznawanie i kontrola oficerów Wywiadu w kraju i za granicą.

To właśnie te dwie ucieczki Sumińskiego i Ostaszewicza (nie Kuklińskiego) spowodowały, że wywiad wojskowy musiał w trybie natychmiastowym wprowadzić duże w strukturze organizacyjnej, a także niezwłocznie wycofać oficerów pracujących pod przykryciem. Po ucieczce Kuklińskiego oficerowie kontrwywiadu których zadaniem była „ochrona” komórki w której pracował Kukliński zostali awansowani na wyższe stopnie wojskowe co raczej jest co najmniej dziwne…

Niewątpliwie Kukliński odegrał znaczną rolę w historii służb PRL ale raczej nie jako samotny „wilk” lub jak mityczny „Konrad Wallenrod” a raczej jako „goniec” w rozgrywkach Wywiadów USA ZSRR i Polski. W mojej ocenie do puki nie zostaną ( a nie zostaną) odtajnione materiały przekazane przez niego USA nie można przyjąć kategorycznych ocen jego osoby jak to czynią niektórzy pseudo historycy…

Dlaczego nie odtajnią materiałów?
Bo to są profesjonalne służby które dmuchają na zimne i prędzej zniszczą materiały jeśli będzie choć cień podejrzenia, że ujawnienie mogło by doprowadzić do jakieś luki mającej wpływ na bezpieczeństwo USA lub narazić na niebezpieczeństwo amerykańskiego obywatela. Służby amerykańskie i nie tylko to poważni gracze i nie robią cyrku takiego jak w Polsce choćby z likwidacją WSI. Dla przykładu we Francji do dnia dzisiejszego agentura Napoleona jest tajna.

Wróćmy do dzisiejszych czasów. Jak aktualnie wygląda polska armia?
W połowie roku 2022 armia naszego kraju liczyła 112 tys. żołnierzy wojsk operacyjnych plus ok. 36 tyś Wojsk Obrony Terytorialnej;
ok.1 000 żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych;
ok. 8 000 kandydatów na żołnierzy zawodowych;
ok. 3 600 żołnierzy Służby Przygotowawczej;
Łącznie Siły Zbrojne RP w 2022 roku liczyły ok 160 tyś żołnierzy. Dodatkowo wojsko ma do dyspozycji około 1,7 miliona rezerwistów. Na papierze ładnie to wygląda. Pamiętajmy jednak, operacyjne wojska lądowe które mogły by podjąć równą i realną walkę z potencjalnym przeciwnikiem to na chwilę obecną ok 60 tyś żołnierzy zgrupowanych w 4 dywizjach gdzie dywizja liczy od 5 do 15 tys. żołnierzy w zależności od ukompletowania i tak:
– 12 Szczecińska Dywizja Zmechanizowana im. Bolesława Krzywoustego (Szczecin)
– 16 Pomorska Dywizja Zmechanizowana im. Króla Kazimierza Jagiellończyka (Olsztyn)
– 18 Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza Buka (Siedlce)
– 11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej im. Króla Jana III Sobieskiego (Żagań)

Wspartych
– 6 Brygadą – powietrznodesantową
– 25 Brygadą kawalerii powietrznej
– Wojska specjalne w liczebności ok 4,5 tyś skupione w pułku komandosów jednostce Grom, Agat, Nil i Formoza;
( W wrześniu 2022 podjęto decyzje o stworzeniu kolejnej piątego związku taktycznego Wojska Polskiego to jest 1 Dywizji Piechoty Legionów ale to jest na lata nie na miesiące.)

Najważniejsze wyposażanie:
Siły Lądowe
– Około 500 czołgów w tym:
– 230 szt. PT-91 Twardy ( prawdopodobnie ponad 150 szt. przekazano Ukrainie)
– 250 szt. Leopard 2 / modyfikacja 2PL
– 517 szt. T-72M1R – polska modyfikacja czołgu T-72M1 – ( prawdopodobnie 200 szt. przekazano na Ukrainę)
– 28 szt. Abrams (wypożyczone od USA do szkolenia załóg);
– K2 i 820 AHS K9PL. Kontrakt podpisano na łącznie 1000 czołgów. Od 2022 do 2025 r ma być przekazane pierwsze 180 szt.;

Transportery:
– 800 kołowych transporterów opancerzonych Rosomak w różnych wersjach;
– 1250 wozów piechoty BWP-1( pozostałość po PRL) Z tych zasobów przekazano Ukrainie od 40 do 100 szt.
– ok 300 egzemplarzy używanych wozów typu MRAP Cougar 4×4 (przekazanych przez USA w 2021/22);

Artyleria
– 74 szt. WR-40 „Langusta” samobieżna wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa;
– 80 szt. armatohaubic AHS Krab z czego część przekazana na Ukrainę
– ok 300 szt. 122 mm pływających haubic samobieżnych 2S1 Goździk
– ok. 100 szt. 152 mm haubicoarmat samobieżnych wz. 77 DANA

Siły Lotnicze
– 18 samolotów myśliwsko-bombowy Su-22,
– 32 myśliwce MiG-29
– 48 samolotów wielozadaniowych F-16 C/D Block 52+.

Łącznie licząc 98 maszyn bojowych zgrupowanych w sześciu eskadrach lotnictwa
Samoloty transportowe
– 5 samolotów C-130E Hercules. Wszystkie zostały wyprodukowane w 1970 r.;
– 16 samolotów C-295M CASA;

Śmigłowce
Oficjalnie posiadamy w Armii jest ok. 250 śmigłowców różnych wersji w tym:
– 4 szt. śmigłowca Black Hawk;
– 28 szt. śmigłowców bojowych Mi-24D/W;
– 67 szt. W-3 Sokół/W-3 Anakonda;
– 55 szt. Mi-2;
– 25 Mi-8;
– 22 SW-4 Puszczyk;
– 19 Mi-17;
– 10 Mi-14;
– 4 SH-2G;
– 3 szt. Bell 412;
– 4 szt. Kaman SH-2G Super Seasprite;

W PRL do dyspozycji było 15 dywizji w tym: osiem Dywizji Zmechanizowanych, pięć Dywizji Pancernych, jedną Dywizję Powietrzno-desantową i 1 Dywizję obrony wybrzeża. To około 400 tyś żołnierzy, ponadto 900 tysięcy przeszkolonych rezerwistów z realnymi przydziałami do rozwijanych jednostek wojskowych i realną bronią w magazynach o czym pisałem wyżej.

Podsumowując współczesne siły zbrojne wypadają w tym porównaniu mało różowo. No ale nie ilość a jakość przynajmniej mam taką nadzieję.

W obecnych stanach osobowych na połowę 2022 roku nie dodałem zatrudnionych przez MON 45 tysięcy pracowników cywilnych jak choćby Wojskowe Biuro Historyczne które wojskowe jest tylko z nazwy oraz odrębnych instytucji, które mają być oczami i uszami naszej ramii to jest:
– Służby Kontrwywiadu Wojskowego SKW;
– Służby Wywiadu Wojskowego SWW

To temat na odrębny artykuł bo nie wiem jak by wyglądała sprawa ich działania (mobilizacji przydziałów rozwinięcia) na czas Wojny. Nadmienię tylko że funkcjonariusze SKW i SWW mają o wiele łagodniejsze normy w komisjach lekarskich w trakcie przyjmowania do służby co może rodzić pewne dysproporcje między żołnierzami zawodowymi a nimi i realne problem wykorzystania funkcjonariuszy w trakcie wojny samo stwierdzenie czy też rozkaz że na czas W funkcjonariusze stają się żołnierzami to tak jak ogłoszenie że traktor na czas W staje się transporterem…

Dodatkowo nie wiem jaki jest stan magazynów wojskowych bo te 1,7 miliona rezerwistów trzeba ubrać uzbroić i wyżywić dać im przydziały do jednostek które trzeba stworzyć i w których będą na nich czekać kadra przynajmniej w części zawodowa. To bardzo poważna operacja a jej realizacji według mnie to kilka lat jak nie kilkanaście. Jak wygląda wysyłanie świeżo powołanych nieprzygotowanych rezerwistów na front to mamy przykład w Rosji.

Należy tu też wspomnieć o systemie szkolnictwa wojskowego teraz jak w czasach PRL, gdzie funkcjonowało ponad 80 ośrodków kształcenia kadr zawodowych w tym 11 wyższych szkół oficerskich ( kształcących kadrę oficerską w systemie studiów stacjonarnych czteroletnich)

Wyższe Szkoły Oficerskie:
1. WSO Wojsk Zmechanizowanych im. Tadeusza Kościuszki – Wrocław
2. WSO Wojsk Pancernych im. Stefana Czarnieckiego – Poznań
3. WSO Wojsk Rakietowych i Artylerii im. gen. Józefa Bema – Toruń
4. WSO Wojsk Obrony Przeciwlotniczej im. por. Mieczysława Kalinowskiego – Koszalin
5. WSO Wojsk Inżynieryjnych im. gen. Jakuba Jasińskiego – Wrocław
6. WSO Wojsk Łączności im. płk. Bolesława Kowalskiego – Zegrze
7. WSO Wojsk Chemicznych im. Stanisława Ziai – Kraków
8. WSO Służb Kwatermistrzowskich im. Mariana Buczka – Poznań
9. WSO Samochodowa im. gen. bryg. Aleksandra Waszkiewicza – Piła
10. WSO Lotnicza im. Jana Krasickiego – Dęblin
11. WSO Radiotechniczna kpt. Sylwestra Bartosika – Jelenia Góra

Oraz pięć Akademii:
1. Akademia Sztabu Generalnego im. gen. broni Karola Świerczewskiego – Rembertów
2. Akademia Marynarki Wojennej – Gdynia
3. Wojskowa Akademia Techniczna im. Jarosława Dąbrowskiego – Warszawa
4. Wojskowa Akademia Medyczna im. gen. dyw. prof. dr med. Bolesława Szareckiego – Łódź
5. Wojskowa Akademia Polityczna im. Feliksa Dzierżyńskiego – Warszawa

Ponadto 21 szkół chorążych oraz 21 szkółek podoficerskich ponad 15 cetrali doskonalenia szkolenia. Powyższe posiadały pełną bazę szkoleniową od strzelnic po wyspecjalizowane place ćwiczeń. Rok w rok w szeregi Armii wstępował kilka tysięcy oficerów i podoficerów doskonale wyszkolonych uzupełniając braki kadrowe i zastępując starszych w drabince kariery.

Na dzień 01.01.2023 posiadamy pięć szkół o statusie Akademii tj:
– Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie;
– Lotnicza Akademia Wojskowa w Dęblinie;
– Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni;
– Akademia Wojsk Lądowych we Wrocławiu;
– Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie;
i 8 szkółek podoficerskich;

Efektem obecnego szkolenia jest promowanie maksymalnie 500 oficerów młodszych rocznie i około 1000 podoficerów. To raczej jest mało wydolny system do wyszkolenia kadry dla planowanej 300 tysięcznej Armii, gdzie w PRL rocznie promowano około 2 tysięcy doskonale wyszkolonych młodych oficerów i jakieś 4 tysiące zawodowych podoficerów. Dlatego te buńczuczne zapowiedzi o powiększeniu Armii bez zaplecza to dla mnie ponury żart i populizm ale może ja się nie znam.

Ilu, twoim zdaniem, szpiegów jest w armii w 2022 roku?
Wiesz, szpiedzy obcych państw nie mają w Polsce swojego święta, kiedy to maszerują czwórkami przed Grobem Nieznanego Żołnierza i można było by ich policzyć. Ponadto nie do mnie to pytanie. Nawet jeśli mam swoje oceny nie powinienem ich ujawniać. Czasy pisania durnych raportów dających wgląd obcym służbom w tak wrażliwy temat jak służby specjalne RP mam nadzieję mijają bezpowrotnie razem z twórcami takich dokumentów…

Jakie państwa szpiegują wojsko polskie w 2022 roku?
Wszystkie państwa ościenne i kilka prowadzących globalny wywiad oraz posiadające u nas interesy strategiczne. To normalne działanie służb specjalnych.

Jakie problemy ma dziś wywiad wojskowy?
Pytanie powinno być skierowane do Szefa Wywiadu ale dużo do powiedzenia miał na temat stanu Wywiadu Wojskowego generał Andrzej Kowalski były szef SWW który po odejściu w 2021 roku ze stanowiska stwierdził w swoim artykule cytuje: „Rozważanie czy potrzebujemy reformy sektora bezpieczeństwa jest zbędne. Tę reformę trzeba zrobić” No jeśli tak stwierdza jeden z czołowych ludzi Antoniego Macierewicza który przypomnę tylko zastąpił go na stanowisku Szefa SKW w 2007 a potem w 2015 został wyznaczony na stanowisko Szefa Służby Wywiadu Wojskowego i pełnił tą funkcję prawie 6 lat to musi być bardzo źle…

Czy głównym problemem wywiadu wojskowego jest dziś ochrona informacji niejawnych?
Nie mam bladego pojęcia jak obecnie wygląda ochrona informacji niejawnych w SWW i jakie maja problemy znaczy się posiadam pewną wiedzę ale raczej nie chce się nią dzielić bo po co mi ma ktoś zarzucać że jestem defetystą…

Jak powinna wyglądać ochrona tajemnic wojskowych w Polsce?
Temat rzeka. Jedno jest pewne przy obecnej specjalizacji i rozwoju techniki i informatyki ochroną tajemnicy winny zajmować się wyspecjalizowane piony bezpieczeństwa co jest zapewne po części realizowane. Według mojej opinii powinna być stworzona lista zagrożeń i na jej podstawie winny być stworzone niezbędne kierunki działań specjalistów w danej dziedzinie ochrony informacji.

Ile powinno kosztować wojsko?
Tyle by obywatele czuli się bezpieczni a Armia mogła realizować swoje cele do czasu wdrożenia artykułu 5 tego traktatu NATO.

Co wchodzi w koszty armii?
– zakup sprzętu i uzbrojenia oraz amunicji
– obsługa sprzętu i uzbrojenia
– wyszkolenie żołnierzy do obsługi tego sprzętu i uzbrojenia
– prowadzenie szkoleń zajęć zgrywających włącznie z wymianą międzynarodową na odpowiednich placach ćwiczeń (poligony, strzelnice itd.)
– zakup wyposażenia osobistego dla żołnierzy
– opłacenie żołnierzy

Ile państwo powinno przeznaczać środków, na wywiad wojskowy ? Ile Państwo powinno przeznaczać środków, na kontrwywiad wojskowy?
Na obydwa pytania w obecnej dobie jest trudno odpowiedzieć jednej osobie tu trzeba sztabu ludzi wywiad wojskowy i kontrwywiad wojskowy to nie tylko ludzie to też szkolenia, sprzęt specjalistyczny który nie jest tani, dodatkowo dochodzą fundusze operacyjne.

Jaka była rola, wywiadu i kontrwywiadu wojskowego w Afganistanie? Jaka była rola, wywiadu wojskowego w Iraku?
Oficerowie tych służb poprzez działania operacyjne zabezpieczali dowódców w dopływ informacji o realnych zagrożeniach dla żołnierzy w czasie wykonywania przez nich zadań bojowych poza bazami. Ponadto oficerowie służb obydwu służb specjalnych zabezpieczali dopływ informacyjny o bezpieczeństwie baz w których przebywali polscy żołnierze. To była praca operacyjna z agentami lokalnymi wywodzącymi się z różnych miejsc włącznie z agentami wśród Talibów. Było to zadanie niezmiernie trudne i niebezpieczne, gdyż wymagało od oficerów poruszania się poza bazą i przeprowadzania tajnych spotkań w różnych warunkach.

Czy chcesz coś dodać naszym czytelnikom?
Chyba tylko tyle, że nasi politycy powinni wyjść z piaskownicy, by móc wyłączyć problem bezpieczeństwa Polski z wszelkich sporów politycznych i rozgrywek partyjnych. Przypomnę, że za naszą wschodnią granicą trwa wojna a w naszym kraju partia rządząca skupia się na obrzucaniu błotem przeciwników politycznych i cały wysiłek skierowała na wybory przyszłoroczne. Do nich nie dociera, że ta wojna może zjawić wcześniej w naszym kraju niż ich wyborcze przepychanki a w Polsce po zatrzymaniu szpiega Tomasza L można podejrzewać że działa bardzo mocno ruska agentura!

Rząd powinien w trybie natychmiastowym zająć się modyfikacją Ustaw o służbach specjalnych szczególnie tych wojskowych bo z całym szacunkiem ale funkcjonariusz ABW zajmujący się w sowim resorcie ochroną obiektów hotelowych nie jest w stanie po przejściu do SKW nawet po (trzymiesięcznym kursie) ochraniać w sposób prawidłowy Bazy Lotniczej. Skąd ten człowiek (jak dla mnie zwykły cywil) ma mieć wiedzę o specyfice takiej jednostki wyposażeniu sprzęcie oraz tajemnicach? Nie oszukujmy się nie ma tej wiedzy i żaden kurs mu jej nie zaoferuje. Do tego są potrzebne studia kierunkowe i doświadczenie zawodowe. Po to mamy Wojskową Akademię Techniczną czy też Lotnicza Akademię Wojskową bądź Akademie Wojsk Lądowych to są miejsca gdzie trzeba szukać potencjalnych kandydatów na takie stanowiska w wojskowych służbach specjalnych a nie na KUL-u po socjologii czy też psychologii! Mamy XXI wiek oficer wojskowych służb specjalnych powinien prócz rzemiosła kontrwywiadowczego znać dogłębnie problematykę ochranianych jednostek wojskowych. Do tego jest potrzebne jest mu kierunkowe wykształcenie i doświadczenie

W Brygadzie Zmechanizowanej ochraniający ją oficer kontrwywiadu musi wiedzieć że UTD20 to nie spadochron desantowy a silnik w BWP. Bo bez wiedzy specjalistycznej będzie szukał „kilograma transzei” bądź bagnetów do km PK lub odrzutników do RPG…

Śmieszne? Mniej śmiesznie jak taki funkcjonariusz napisze z tego meldunek do przełożonych rozpisując się, że powyższe braki mają negatywny wpływ na gotowość bojową jednostki wojskowej i uniemożliwiają jej realizację zadań a przełożeni nieszczęsnego funkcjonariusza mając podobną wiedzę skierują pismo do Ministra Obrony Narodowej.

Współczesne wojsko to technika a ja dałem i tak najprostsze przykłady braku wiedzy, z którą się osobiście spotkałem.
Niestety nasi politycy nie mają nawet bladego pojęcia co znaczy technika wojskowa. Oni dalej są w czasach kawalerii i Szarych Szeregów to powoduje, że z „Harcerzy robią Żołnierzy” Patriotyzm jest ważny, ale wiedza jest nieodzowna…
Nasz kraj zakupuje za grube miliony dolarów myśliwce najnowszej generacji a ochronę kontrwywiadowczą tego sprzętu powierza funkcjonariuszom po socjologii i historii. I to mnie przeraża. Ta głupota i brak chęci poznania problemu.

„Ważne jest by służby były nasze, a żeby były nasze trzeba obsadzić je lojalnymi funkcjonariuszami. I co, że głupi, ale za to wierny”

Historia zatoczyła koło i znów mentalnie klasa rządząca, nie mając nawet o tym pojęcia, jest w czasach wczesnej komuny, gdzie partia wyznaczała niedouczonych, ale lojalnych towarzyszy partyjnych na stanowiska służbowe.

Nadmienię tylko, że za czasów „bandyckiej” WSI, działały odrębne wydziały, oddziały kontrwywiadu, ukierunkowane na ochronę danych rodzajów Sił Zbrojnych. Jednostki te składały się z oficerów kontrwywiadu z wykształceniem odpowiadającym rodzajowi wojsk ochranianych. Teraz tego już od wielu lat niema.

Rozmawiał: Bronisław Waśniewski-Ciechorski

Autor

- dziennikarz śledczy Gazety Bałtyckiej, kierownik redakcji ds. rozwoju. Specjalizuje się w tematyce społeczno-prawnej. Archiwista II stopnia (kursy archiwalne w Archiwum Państwowym w Gdańsku), Członek stały Stowarzyszenia Archiwistów Polskich (prawo do prowadzenia badań historycznych), miłośnik Gdyni, członek Towarzystwa Miłośników Gdyni. Hobby – prawo. Jest członkiem Związku Harcerstwa Polskiego.

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. Mateusz pisze:

    Ostaszewicz spędził ostatnie lata życia w. Polsce, umarł w roku 2017 w wieku lat 95.
    Przez lata starał się o uzyskanie odszkodowania za segment przy ulicy Rajcow – nigdy go nie otrzymał.
    Wszyscy byli zbyt zajęci celebrowaniem (lub opluwaniem) generała Kuklinskiego..
    Chociaż współpracował z wywiadem amerykańskim znacznie fluzej aniżeli Kuklinski, w Izbie Pamięci Kuklinskiego przy ulicy Kanonia nie ma o nim wzmianki.

  2. Filip pisze:

    Ciekawe, ale potwornie długie !

    I to cytowanie typów uzbrojenia…
    Nie możecie robić krótszych bardziej treściwych wywiadów ?

    Internet sprzyja laniu wody.
    Oczywiście temat istotny. Ale za długie !

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika