Windą w przestrzeni czasów, czyli jak wyglądają modernizacje w Gdyni
W grudniu 1998 roku Ministerstwo Sprawiedliwości oddało do użytku zmodernizowany budynek Prokuratury Rejonowej w Gdyni przy ulicy 10. Lutego. Po niespełna 16 latach w resorcie podjęto decyzję o modernizacji siedziby Sądu Rejonowego w Gdyni. Budynek z 1936 roku był wybudowany zaledwie w 9 miesięcy. Teraz będzie modernizowany budynek A Sądu Rejonowego w Gdyni, przez co nastąpi unowocześnienie zabytkowej siedziby. Ministerstwo zaplanowało montaż windy, podnośnik dla osób poruszających się za pomocą wózka inwalidzkiego i likwidację barier architektonicznych w samym budynku. Cały koszt tej inwestycji to 500 tys. zł.
Tak wysoki koszt wynika ze specyfiki tej modernizacji. Dodatkowo budynek gdyńskiego sądu jest wpisany na listę zabytków, co powoduje, że każda zmiana i ingerencja w jego strukturę wymaga wielu zgód, w tym zgody konserwatora zabytków, który w tym wypadku musiał zezwolić na zmianę głównych drzwi do sądu, montaż windy i likwidację barier architektonicznych.
Obecnie trwają prace związane z modernizacją. W pierwszych dniach kwietnia Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło czynności analityczne w celu rozpoczęcia prac w budynku B sądu (od ulicy Jana z Kolna).
Ciekawostką jest fakt, że jeszcze w 1936 roku cała budowa sądu trwała zaledwie 9 miesięcy… Teraz budowa podobnego budynku trwa co najmniej 2 lata. Jest to wynik skomplikowanego prawa budowlanego, które często jest po prostu niepraktyczne.
Dlatego też urzędnicy odkładają na lata ważne dla mieszkańców inwestycje, podpierając się skomplikowanym prawem, które niejednokrotnie sami tworzą.
W Gdyni R11; mimo, że to stosunkowo młode miasto – jest dużo budynków nadających się do modernizacji. Jaskrawym tego przykładem jest choćby główne siedziba Poczty Polskiej – przy reprezentacyjnej ulicy 10 Lutego 10. Dla władz Poczty Polskiej remont Pierwszego Urzędu Pocztowego w Gdyni jest bardzo problematyczny. Jak wynika ze stanowiska Poczty, problem polega nie tylko na braku środków na przeprowadzenie remontu, ale i z faktu, iż przedmiotowy budynek jest tylko w obrysie własnością Poczty. Ten stan uniemożliwia przeprowadzenie prac remontowo – modernizacyjnych.
Czy Urząd Poczty w ogóle zostanie wyremontowany? Dziś trudno na to pytanie odpowiedzieć.
Czy urzędnicy tworzą prawo? Prawo tworzą organy posiadające inicjatywę ustawodawczą. Inicjatywa ustawodawcza przypada organom władzy. Konkretnie są to sejm, senat również jako poszczególni posłowie i senatorowie, prezydent, premier.
Rozumiem, że osoby niepełnosprawne powinny mieć dostęp do przestrzeni publicznej. Jednakże – czy rzeczywiście budynek Sądu jest priorytetem? Ileż to osób niepełnosprawnych korzysta z tego budynku. Pomijam zagadnienie, że jeżeli osoba nie jest w stanie dotrzeć samodzielnie to sędzia wraz z protokolantem przybędzie do miejsca zamieszkania. Poczta oczywiście powinna być przystosowana. Niestety, nie wszystkie obciążenia napięty budżet wytrzyma.
Bzdury.Sędzia to nie notariusz,który pojedzie do klienta. Osoba wezwana prze Sąd MUSI ZGŁOSIĆ SIĘ OSOBIŚCIE pod rygorem odpowiedzialności karnej.W celu umożliwienia niepełnosprawnym korzystania z budynku niekoniecznie trzeba demolować budynek.
A jaki to sędzia pojedzie do obywatela? Może jakiś konkret? Akurat sąd to takie miejsce do którego moze trafić każdy obywatel z najróżniejszych powodów. Poza tym to symbol równości i sprawiedliwości. Najwyraźniej tylko teoretycznie.
Taka osoba może prosić sąd, aby przesłuchanie odbyło się u niej w domu przez sędziego. W tym celu należy złożyć do sądu odpowiednie pismo (w odpowiedzi na wezwanie do stawiennictwa w charakterze świadka). Jeżeli sędzia się zgodzi, przyjedzie do domu świadka w celu jego przesłuchania. Do wniosku należy dołączyć dokumenty potwierdzające niepełnosprawność.
Ja sama (jestem osobą leżącą) przeprowadziłem w ten sposób swój rozwód.
Nie kwestionuję, że WSZYSTKIE budynki powinny być przystosowane. Jednak nadal uważam, że budynek sądu nie jest priorytetem i statystycznie (spośród innych bud.) chyba najmniej użytkowany przez ON. Dotację udzieliła Rada Miasta Gdyni. No cóż – obcięto w zamian dofinansowanie ZKM.
„Słoń za ogon w butelce bujany”.
Inteligencja to chyba szanownemu słoniowi (patrz Papa Smerf) to w butelce została.