Opublikowano: 8.10.2013

Aleksander Lewandowski o abp. Michaliku: „Nikt nas nie przekona, że czarne jest czarne”

Dziecko lgnie, zgubi się i jeszcze tego drugiego wciąga – twierdzi . Jak można oskarżyć dziecko o chęć bycia molestowanym? Jak trzeba być nieczułym na krzywdę ludzką i ograniczonym w postrzeganiu rzeczywistości, aby winą za zaburzenia seksualne księży obarczać ofiary ich pedofilskich ekscesów?

jozef_michalik

Abp . (fot. Ryszard Hołubowicz)

Dziecko, które według abpa nie otrzymało miłości i szuka jej u księdza, samo winne wykorzystaniu przez księży. Ale to bezzasadne stwierdzenie można tylko potępić. Prawdą jest natomiast fakt, że wykorzystane dzieci wierzyły swoim prześladowcom, przecież to ich moralni duchowi przewodnicy, którym należy bezgraniczne ufać.

Czekałem na zdementowanie tych niepotrzebnych słów abpa i komentarz episkopatu na takie zachowanie. Jednakże to, co pokazała konferencja stanowi jakby kolejną odsłonę, niemalże taniej, mydlanej opery – z podstarzałymi aktorami, których czasy świetności już dawno minęły, a im ciągle wydaje się, że są amantami z umiejętnościami krasomówczymi.

Takie przedstawienie sytuacji i jej ocena, jakiej dokonał rzecznik episkopatu, nawet traktowana jako lapsus, (choć uważam, że lapsusem może być przekręcenie wyrazu lub niewłaściwe dokończenie zdania, a nie cała wypowiedź) stawia całą tragedię dziecka w złym świetle, właśnie się dowiadujemy, że to ono jest same sobie winne wykorzystania seksualnego, że to, co najpiękniejsze w dziecku, czyli jego ufność i potrzeba bliskości, zostało skalane i stanowi dlań traumę.

Nie mogę i nie chcę się zgodzić z rozmówcą Moniki Olejnik, księdzem Oko, który traktuje dzisiejsze wydarzenie jako nagonkę mediów i grup homoseksualnych (czytaj Zielonych i Ruch Palikota) na Kościół, argumentując, że są grupy zawodowe, gdzie pedofilów jest procentowo więcej (może i tak – nie znam takich badań). Dla mnie nawet jeden przypadek pedofilii w każdej grupie zawodowej – to o jeden za dużo. Lepiej chyba się posypać popiołem i powiedzieć: tak, jesteśmy winni. Były przypadki molestowania, będziemy wspierać ofiary i ich nie zostawimy bez wsparcia i opieki, a winnych ukarzemy. Jednakże oni zaczynają od stosowania PiS-owskiej zasady, że nikt ich nie przekona „że białe jest białe, a czarne jest czarne”. Ja się pytam: gdzie ta troska o najsłabszego i pokrzywdzonego? Jak na razie, przedstawiciele episkopatu bawią się w medialne gierki, a nie zajmują się skrzywdzonym dzieckiem, które jest najważniejsze…

Józef Michalik (ur. 20 kwietnia 1941 w Zambrowie) – biskup rzymskokatolicki, biskup diecezjalny zielonogórsko-gorzowski w latach 1986–1993 (do 1992 gorzowski), arcybiskup metropolita przemyski od 1993, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski od 2004. (źródło: wikipedia)

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 12)
o abp. Michaliku: "Nikt nas nie przekona, że czarne jest czarne", 10.0 out of 10 based on 12 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Aleksander Lewandowski

- członek Rady Narodowego Funduszu Zdrowia w Gdańsku.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>