Zatankuj bezpiecznie za 3,5 zł | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 11.02.2012

Zatankuj bezpiecznie za 3,5 zł

Na początku szukamy stacji, na której często tankują ciężarówki. W Trójmieście jest ich sporo.

Choć ceny na stacjach benzynowych galopują, paliwo można kupić o wiele taniej. W dodatku jest to całkowicie bezpieczne. Jak to zrobić? Gazeta Bałtycka podpowiada, w jaki sposób oszczędzić na oleju napędowym.

Jeszcze niedawno magiczną granicą ceny benzyny o jakiej mówili kierowcy było 5 zł za litr. Dziś ceny zbliżają się do 6 zł, w dodatku jest droższy niż benzyna bezołowiowa, a przecież wszyscy doskonale wiedzą, że koszt wyprodukowania oleju jest niższy niż benzyny. Mamy zatem do czynienia ze spekulacjami cenowymi.

– Światowa finansjera ustala ceny jakie chce, a dodatkowo nasze państwo pobiera gigantyczny haracz w postaci podatków, akcyz itp. – mówi jeden z gdańskich kierowców. – Tak nie może być, bo zbankrutujemy! Ja już mieszkanie mam na kredyt na 30 lat, samochód też w kredycie, bo do pracy potrzebny i jeszcze to paliwo. Już nie daję rady!

Sprytni gdańscy kierowcy znaleźli jednak sposób na . – Najłatwiej zaopatrzyć się w nie na stacji benzynowej, na której często tankują kierowcy ciężarówek – mówi jeden z naszych czytelników. – W Gdańsku jest kilka takich stacji. Warto do takiej podjechać. Wystarczy podejść do kierowcy ciężarówki i zapytać o nadwyżki lub oszczędności. Większość kierowców powie, że ma i chętnie się ich pozbędzie.

Na czym polega transakcja?

Kierowca ciężarówki płaci za paliwo firmową kartą. Przed tankowaniem wylicza sobie, ile oleju napędowego potrzebuje i ile może odsprzedać. Następnie tankuje ciężarówkę, po czym pozwala podjechać samochodowi osobowemu pod dystrybutor i na swój rachunek zatankować. Zainteresowany tankuje własne auto, kierowcy ciężarówki płaci gotówką umówioną kwotę i się rozstają.

Ile można zaoszczędzić?

– Wszystko zależy od kierowcy tira i od tego, ile zażyczy sobie za litr. Z reguły jest to kwota od 3,5 do 4 zł – mówi nam kierowca osobowej vectry na sopockich numerach. – Ważne, żeby kierowcy ciężarówki zapłacić gotówką.

Taka możliwość dotyczy niestety wyłącznie kierowców aut z silnikami Diesla. Nietrudno wyliczyć, że na jednym pełnym tankowaniu możemy zaoszczędzić nawet do 100 zł.

Dlaczego kierowcy tirów godzą się na taki układ? – My i tak rozliczamy się ryczałtowo i po długiej trasie zawsze zostają nam resztki w ilości kilkudziesięciu litrów co najmniej. Możemy się tego pozbyć, ale nie musimy. Jeśli jest zapotrzebowanie po prostu dodatkowo sobie zarabiamy.

Korzystający z pomocy tirowców właściciele aut osobowych są bardzo zadowoleni, choć oczywiście woleliby normalnie tankować.

– Nie oszukujmy się, ale jesteśmy zmuszani to tego typu działań, bo normalnie nie można iść do stacji i zatankować, bo nas na to nie stać – mówi jeden z kierowców. – Tak państwo dba o swojego obywatela.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Redakcja

- Gazeta Bałtycka

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. q-ku pisze:

    gazeta jawnie doradza jak współpracować ze złodziejami?

  2. Michał pisze:

    Ktoś tutaj ściemnia.TIR-y tankowane na kartę paliwową są pod stałym monitoringiem,mogą być tankowane tylko do zbiornika i nie ma mowy o zatankowaniu obcego samochodu.Takie przypadki zgłasza obsługa stacji bo jest za to premiowana.Kierowca złapany na takim przekręcie traci pracę.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika