Problem ubóstwa. "Wielu Polaków myśli jak przeżyć za 1500 zł" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 3.05.2014

Problem ubóstwa. „Wielu Polaków myśli jak przeżyć za 1500 zł”

Problemem ubóstwa zajmują się bardzo często agencje charytatywne, bo i problem niebagatelny, ponieważ w Polsce żyje 2 mln ubogich. Mieszkaniec wsi, niepełnosprawny, bezrobotny, z wielodzietnej rodziny – to idealny kandydat na biednego. Przybywa ich  coraz więcej, co budzi pewien niepokój.

Problem ubóstwa. "Wielu Polaków myśli jak przeżyć za 1500 zł"

2 mln Polaków żyje w biedzie. (fot. Eric Pouhier)

Wielu Polaków myśli jak przeżyć za 1500 zł. Ceny idą w górę, często za 3 produkty trzeba zapłacić około 10-12 zł. Coraz więcej Polaków kupuje produkty w supermarketach, ponieważ ich ceny są niższe nawet o 1/3 w porównaniu do sklepów osiedlowych. Często wyśmiewane i wyszydzane przez Polaków sklepy z tanią odzieżą, tzw. /lumpy, zyskują na popularności. Można w nich kupić markowe ciuchy za cenę mniej więcej 3-4 zł w takie dni jak sobota czy niedziela. Podczas niedzielnego poranka wiele kobiet “koczuje” pod lumpkami. w Polsce to jedno, ale z drugiej strony widać oszczędność rodaków, i widać to po wielkich kolejkach przed wspomnianymi już lumpkami czy w supermarketach.

Na zubożenie społeczeństwa wpływ wywierają bardzo często pracodawcy, którzy w ramach oszczędności usuwają ze stanowisk doświadczonych pracowników. Kolejnym powodem biedy jest podwyższony do 67 lat. Młodzi ludzie mają problemy ze znalezieniem pracy, ponieważ podniesiony wspomniany już wiek emerytalny, z jednej strony, i obawa przed niską emeryturą z drugiej, powoduje, że starsi pracownicy niechętnie oddają miejsca pracy.

Do tego dodać należy rozrośniętą biurokrację, która także jest powodem zniechęcenia społeczeństwa do zakładania własnych przedsiębiorstw. Prawo zamiast ułatwiać życie, to często je komplikuje i utrudnia. Samo wpisanie do rejestru działalności gospodarczej trwa bardzo krótko, około kilku dni, ale wliczając do tego odwiedzenie ZUSu i Urzędu Skarbowego wydłuża się oczekiwanie do kilku miesięcy. Na pewno trzeba otrzymać zezwolenie na prowadzenie własnej działalności gospodarczej.

Pomoc oczywiście nadchodzi, dla niezamożnych założycieli firm powstają tzw. , które są pewnego rodzaju miejscem do bezpiecznego prowadzenia biznesu. Przykładem jest Urząd Miasta Włocławek, który skutecznie prowadzi Inkubator Przedsiębiorczości. I oby takich inicjatyw było jak najwięcej. Może warto wrócić także do tradycji szkół zawodowych i kształcić jak kiedyś dobrych, wyszkolonych i z praktyką – fachowców, których brak na rynku pracy. Przedtem jednak należałoby sprawdzić, których profesji brakuje, a które są już w nadmiarze. Taka reforma na poziomie szkolnictwa na pewno przyniosłaby wymierne korzyści i ograniczyła bezrobocie.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Filip Korzeniewski

- sekretarz redakcji Gazety Bałtyckiej we Włocławku, administrator portalu Allomi, publicysta. Interesuję się psychologią, religią, polityką, muzyką i piłką nożną. Lubię czytać książki psychologiczne, thrillery i publicystykę. Moim autorytetem w dziennikarstwie publicystycznym jest Rafał A. Ziemkiewicz. Nie jest żadną tajemnicą, że najbardziej z gazet papierowych lubie czytywać Wprost. Nie uznaję klasycznego podziału lewica i prawica, uważam go za sztucznie stworzony aby podzielić społeczeństwo. Nie uznaję schematów i wciskania je kogokolwiek.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika