Opublikowano: 14.05.2013

Gra Go w gdańskiej Bibliotece Manhattan

Są tylko dwie możliwe reakcje na spotkanie z go: fascynacja filozofią gry i towarzyszącym jej pięknym obyczajom oraz zwyczajna, ludzka chęć zwycięstwa.

Gra GO w gdańskiej Bibliotece Manhattan.

w gdańskiej Bibliotece Manhattan. (Fot. Marek Kamiński)

18 maja o godzinie 12.00 rozpoczynamy pierwsze w Bibliotece Manhattan spotkanie z go – jedną z najstarszych gier planszowych świata.

– Do udziału w zabawie zapraszamy dzieci i osoby starsze, także te które znają zasady gry – mówi z Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku. – Przy planszach do gry w go dzieci nauczą się grać w jego podstawową wersję (Atari Go). Następnie zorganizowany zostanie turniej dla początkujących. Dla znających zasady będzie możliwość pogrania i spotkania się z członkami Trójmiejskiego Klubu Go, który jest organizatorem z ramienia Polskiego Stowarzyszenia Go.

Program spotkania:
  • lekcje nauki gry dla dzieci i dorosłych od 12:00 do 14:00
  • lekcje będą połączone z opowiadaniem ciekawostek o historii gry, w szczególności o jej bezpośrednich powiązaniach ze „sztuką wojny” Sun Tzu
  • mini-turniej atari-go dla początkujących (potrwa mniej więcej od 14:00 do 15:30)
  • przez cały czas będzie możliwość oglądania gier toczonych przez silnych graczy z Trójmiejskiego Klubu Go, poznawania kultury oraz filozofii związanej z go

Go, choć jest grą planszową, potrafi zachwycić na długie lata. Daje poczucie intelektualnego spełnienia, stawia przed graczami ciągłe wyzwania, wymaga skupienia i poszanowania przeciwnika. Nie ma w niej miejsca na brutalność, przemoc, nieprzemyślane decyzje. Partię możemy wygrać nie zabijając ani jednego z kamieni przeciwnika To gra szlachetna, rozwijająca poczucie umiaru, cierpliwość oraz równowagę.

Ślusarz, matematyk, filozof – każdy może zostać graczem. Ani wykształcenie, ani zasób słów, ani wykonywany zawód nie mają znaczenia. Liczy się wnętrze gracza, jego indywidualny sposób myślenia, umiejętność przewidywania i ogarniania świata na planszy w całości. Na Wschodzie (w Japonii czy Korei) już kilkuletnie dzieci rozpoczynają treningi, by osiągnąć profesjonalizm i żyć z rozgrywania partii (pensje w wysokości zarobków wykładowcy wyższej uczelni wypłaca państwo). To trudne do pojęcia w niecierpliwej i agresywnej kulturze zachodniej.

„Jest to gra bez przesady znakomita; ze wszystkich gier, jakie znam i w jakie grywałem, najlepsza, najciekawsza, najbardziej dramatyczna…” – pisał w Przewodniku gier ekspert Lech Pijanowski.

Skąd ta opinia?
Zasady gry są proste. Otoczenie kamieniami (pionkami) jak największego terytorium na planszy gwarantuje wygraną. Im jednak dalej w las, tym więcej szczegółowych wytycznych. Do ostatniej chwili, mimo wielu nietrafnych ruchów, pozostaje szansa na zwycięstwo. Zasady w go to jednak nie tylko sama gra, to także swoista kultura i obyczaj. Choć poszczególne kraje i gracze preferują odmienne style gry, go odzwierciedla mentalność. Bez względu na przewagę, należy zachować szacunek wobec rywala. Mądrze wygrywać i z godnością przegrywać.

Go jest otwarte. Z przyjaźnią wita i nowych graczy, i ciekawskich. Przedszkolaki, uczniowie, studenci, emeryci: wszyscy mogą zyskać na poznaniu go. – Rozwój obu półkul mózgowych, ciągła stymulacja i ćwiczenie zwinności intelektualnej, pobudzanie wyobraźni – go nie pozwala się zestarzeć. W erze dominacji kultu młodości i szybkości warto się na moment zatrzymać – mówi Małgorzata Wasilewska, rzecznik Polskiego Stowarzyszenia Go. – Jako mama polecam także dzieciom sobotnie spotkanie, będzie inspirująco!

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 9.7/10 (wszystkich: 6)
Gra Go w gdańskiej Bibliotece Manhattan, 9.7 out of 10 based on 6 ratings
Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Katarzyna Komar

- dziennikarka Gazety Bałtyckiej.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>