Lotos Trefl Gdańsk - Skra Bełchatów | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 3.02.2017

Lotos Trefl Gdańsk – Skra Bełchatów

Mecze siatkarskich drużyn z Gdańska i Bełchatowa obejrzało w halach łącznie już ponad 100 tysięcy osób. W ostatnich dwóch sezonach była to nie tylko najchętniej oglądana rywalizacja w polskiej siatkówce, ale i we wszystkich sportach halowych w naszym kraju.

Spotkania LOTOSU Trefla Gdańsk z PGE Skrą Bełchatów to obecnie jedne z najbardziej elektryzujących pojedynków w PlusLidze. Rywalizacja ta nabrała rumieńców dopiero trzy lata temu, gdyż wcześniej bełchatowianie regularnie ogrywali zespół znad morza. Jednak w sezonie 2014/2015 gdańszczanie wyeliminowali faworytów w półfinale rozgrywek ligowych, m.in. dwukrotnie wygrywając w Bełchatowie, a później pozbawili potentata szans na wygranie Pucharu Polski. W sezonie 2015/2016 podopieczni Andrei Anastasiego rozbili PGE Skrę w ERGO ARENIE, utrudniając tym samym rywalom walkę o finał PlusLigi, jednak zespół Philippe’a Blaina nie pozostał dłużny i wyraźnie zdominował bełchatowsko-gdańską rywalizację o brązowy medal.

Niezależnie od stawki meczu pojedynki LOTOSU Trefla i PGE Skry są magnesem dla kibiców. W tym sezonie liczba widzów na wszystkich bezpośrednich meczach tych drużyn w historii stała się wartością sześciocyfrową i po rozegranym we Wrocławiu spotkaniu Pucharu Polski wynosi obecnie 100 946. Prawie 70 proc. tej liczby stanowią kibice zgromadzeni w ERGO ARENIE. Warto wspomnieć, że w dwóch poprzednich sezonach przy okazji potyczek obu ekip hale w Gdańsku i Bełchatowie wypełniały się średnio aż w 85 procentach.

Co więcej, w ostatnich latach żadna rywalizacja klubowych zespołów w sportach halowych nie gromadziła na trybunach większej widowni. Ligowe i pucharowe spotkania drużyn z Gdańska i Bełchatowa w sezonach 2014/2015 i 2015/2016 obejrzało łącznie 62 080 widzów. Drugie miejsce w tej klasyfikacji zajmują starcia gdańszczan z Asseco Resovią, które śledziło ponad 40 tysięcy sympatyków siatkówki. Dla porównania serie meczów rzeszowian z PGE Skrą oraz ZAKSĄ obejrzało na żywo nieco ponad 25 tysięcy kibiców, a pojedynki bełchatowian z Jastrzębskim Węglem – ponad 22,5 tysiąca. Wpływ na tę dysproporcję ma oczywiście to, że obie żółto-czarne ekipy spotykały się w ciągu dwóch lat aż dwunastokrotnie, ale uwagę zwraca fakt, że każdy z tych pojedynków śledziło średnio 5173 widzów. To wyniki nieosiągalne nie tylko dla innych par w PlusLidze, ale też dla ligowych klasyków w PGNiG Superlidze piłkarzy ręcznych, Polskiej Lidze Koszykówki, czy innych halowych dyscyplinach.

Najbliższy mecz ekip z Gdańska i Bełchatowa, jak wszystkie ligowe hity, transmitowany będzie przez Polsat Sport. W dwóch poprzednich sezonach telewizyjny przekaz ze spotkań LOTOSU Trefla i PGE Skry obejrzały łącznie prawie 3 000 000 widzów. Tym razem spotkanie zostanie pokazane w porze zarezerwowanej dla najciekawszego meczu kolejki – w sobotnie popołudnie. Atmosferę tego siatkarskiego święta warto jednak poczuć na własnej skórze, a nie za pośrednictwem telewizji. Tym bardziej, że kibiców animować będą tym razem… sami siatkarze.

Przedsmak tego, co czeka naszych fanów podczas spotkania z PGE Skrą, zaprezentowaliśmy już w naszych mediach społecznościowych. Nie chcemy jeszcze zdradzać wszystkich szczegółów, ale skoro popisy siatkarzy, które zostaną zaprezentowane w trakcie meczu, zainteresowały aż ćwierć miliona odbiorców, to zaczynamy się obawiać, czy 11-tysięczna ERGO ARENA pomieści wszystkich chętnych do obejrzenia tego widowiska na żywo – mówi z uśmiechem Justyna Gdowska, rzecznik gdańskiego klubu.

Bilety na mecz LOTOSU Trefla z PGE Skrą nabywać można za pośrednictwem serwisu trefl.ticketsoft.pl, w kasach ERGO ARENY oraz licznych punktach partnerskich, których wykaz można znaleźć na stronie www.lotostrefl.pl. Najtańsze ulgowe wejściówki na ten ligowy klasyk dostępne są już za 5 złotych, zaś ceny biletów normalnych rozpoczynają się od 10 złotych. Pierwsza kondygnacja trybun jest praktycznie wyprzedana już od kilku dni, więc z zakupem biletów nie należy zwlekać do ostatniej chwili.

[źródło: biuro prasowe ]


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Rafał Bucholc

- żurnalista, komentator sportowy. Miłośnik piłki nożnej i sympatyk tenisa ziemnego. Meloman, interesuje się geografią, historią, kinematografią i polityką. E-mail: raffalb@o2.pl

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika