Zalany Gdańsk. Miasto po krótkich opadach deszczu - pod wodą | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 3.08.2012

„Zalało nam ulicę. Wszystko stoi. Gdzie mamy to zgłosić?”

Zalane ulice, tunele, przystanki, podwórka. Zatrzymane tramwaje, unieruchomione samochody. Chwilowe opady deszczu i Gdańsk znów pod wodą.

Po krótkich opadach deszczu, wiele gdańskich osiedli jest zalanych. (Fot. Piotrek)

– Stanęły tramwaje we Wrzeszczu i tak stoją – relacjonuje jeden z naszych Czytelników.

Dziś po raz kolejny zobaczyliśmy, jak źle miasto Gdańsk jest przygotowane na drobne nawet opady deszczu.

– Nawet nie wiem, gdzie mam dzwonić w tej sprawie – pisze w mailu do Gazety Bałtyckiej pani Irena. – Tak nie powinno być. Żyjemy przecież w cywilizowanym kraju. Czy się mylę?

Podobnych listów z pretensjami do władz miasta w ciągu kilku godzin dostaliśmy kilkadziesiąt. Nasi Czytelnicy przede wszystkim piszą o braku informacji, gdzie lokalne podtopienie należy zgłosić, żeby je szybko wyeliminowano.

– Straż Pożarna nie może przecież przyjeżdżać do każdego takiego przypadku – pisze internauta Allex. – Powinna się tym zająć jakaś służba miejska, ktoś od kanalizacji, nie wiem.

Na portalach społecznościowych, w związku z zaistniałą sytuacją, pojawiła się nawet lista zalanych ulic i miejsc. Zabawne komentarze z tym związane, są tak naprawdę gorzkim humorem, bo miasto jest regularnie zalewane od wielu lat.

– Co mamy zrobić? Możemy tylko się pośmiać – komentuje jeden z internautów. – Nic innego nie zostało. I tak nikt nas nie posłucha. To co dzieje się z miejską infrastrukturą jest po prostu straszne.

Zalewane ulice to także problem Sopotu i Gdyni.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 7.8/10 (wszystkich: 4)
"Zalało nam ulicę. Wszystko stoi. Gdzie mamy to zgłosić?", 7.8 out of 10 based on 4 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Michał Zagłoba

- dziennikarz Gazety Bałtyckiej.

Wyświetlono 2 komentarze
Napisano
  1. JAN pisze:

    Panie Michale jakie niewielkie opady deszczu….. w piwnicy pan siedział…. A p.Irenka powinna zgłosic sprawe do centrum kryzysowego…. bo straż miała wiele wezwań. Zalane ulice nie s tak groźne jak zalany dobytek bez paniki…. korki są zawsze i bedą cierpliwości prosze i woda jak EMOCJE opadnie. A straż wyjerzdzał do zalanych piwnic sklepów itp. ulice skwerki mogły poczekać. Następny artykuł niech pan rzetelniej napisze….
    JAN Zz zalanej ul.Bohaterów Getta Warszawskiego we Wrzeszczu.

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: -1 (oddano 5 głosów)
  2. Grzegorz pisze:

    Zamiast ulic były rzeki. a straz pozarna nie jest chyba to to zeby jezdzic do takich spraw bo tego jest za duzo. praktycznie kazda ulica byla zalana. to kwiestia projektowania ulic i odplywow chyba.

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: +4 (oddano 4 głosów)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>



Moto Replika