Reaktywacja kultowego Ursusa | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 14.10.2013

Ursus – reaktywacja

Ulubieniec kronik filmowych, niemy bohater plakatu „Kobiety na Traktory” – C451. Prawie przez pół wieku zapomniany, dziś wraca do świadomości jako niezwykle atrakcyjny i rzadki relikt techniki. W najbliższy wtorek, o godzinie 11.30, entuzjaści starej motoryzacji, władze Powiatu Gdańskiego, oraz uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Rolniczych w Rusocinie, uroczyście rozpoczną proces renowacji jednego z ostatnich takich pojazdów, zachowanych do dziś w północnej Polsce.

Reaktywacja kultowego Ursusa

Waga ponad trzy tony. Dziesięć litrów pojemności. Jeden cylinder i tylko 45 KM mocy. Prawdziwy dinozaur – to pierwszy polski ciągnik rolniczy. Produkcja tego pojazdu, opartego na konstrukcji niemieckiego ciągnika Lanz Bulldog, rozpoczęła się w 1947, zakończyła zaś w 1965 roku. Bez nich nie obyła się żadna kronika filmowa, kręcona w latach 50 – tych, podczas żniw, czy na wielkich budowach socjalizmu. To właśnie taki sprzęt możemy też zobaczyć na słynnym socrealistycznym plakacie propagandowym. Ciężkie, trudne w obsłudze i paliwożerne, trafiły pod koniec lat siedemdziesiątych w większości na złom. Nieliczne wjechały do stodół, lub na przyszkolne ekspozycje sprzętu rolniczego. Taki był też los zielonego C 451, który prawie czterdzieści lat temu wjechał o własnych siłach na betonowy postument, ukryty na terenie Zespołu Szkół Rolniczych w Rusocinie. Od tego momentu czas stanął dla niego w miejscu.

– W najbliższy wtorek o godzinie 11.30 zakończy się kilkudziesięcioletnia hibernacja pojazdu. Zjedziemy nim z cokołu i przetoczymy go do hali na remont – mówi , . – Mam nadzieję, że pod koniec rozpoczętego właśnie roku szkolnego będziemy mogli zaprezentować wyremontowany i sprawny technicznie pojazd. Trudno wyobrazić sobie lepszą wizytówkę szkoły, będącej obecnie jedyną w województwie, o profilu mechanizacji rolnictwa.

Ursus - reaktywacja– Idea renowacji i – jeżeli to będzie możliwe, uruchomienia zabytkowego ciągnika, kiełkowała w nas od kilku lat. C451 to dziś prawdziwa techniczna skamielina. Już samo uruchamianie silnika, odbywające się przez podgrzewanie znajdującej się z przodu gruszki żarowej lampą lutowniczą, wyjmowanie koła kierownicy i wkładanie go w jedno z bocznych kół zamachowych to dziś prawdziwe przedstawienie – mówi , historyk, dziennikarz motoryzacyjny i entuzjasta dawnej motoryzacji. Który wraz z Marcinem Tymińskim rzucili pomysł remontu pojazdu. – Pomysł wszedł w fazę realizacji, kiedy przy okazji dużego kontraktu, podpisanego we wrześniu przez ZM Ursus, zmówiliśmy się ze starostą, że to dobra okazja do rozpoczęcia prac przy pojeździe z Rusocina.

– Mam nadzieję, że na pokaz uruchamiania pojazdu zaprosimy już na wiosnę – mówi dyrektor ZSR w Rusocinie, inżynier . – Na razie chcielibyśmy, aby uczestniczyli Państwo wraz z nami, we wtorek o godzinie 11.30, w oficjalnym zdjęciu C 451 z cokołu i przeciągnięciu go do hali remontowej.

oprac. Sylwia Makrucka

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 2)
Ursus - reaktywacja, 10.0 out of 10 based on 2 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Redakcja

- Gazeta Bałtycka

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>