List Pawła Adamowicza. Publicysta Gazety Bałtyckiej: Przeczytałem go z zażenowaniem | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 25.08.2012

Publicysta Gazety Bałtyckiej: List Adamowicza przeczytałem z zażenowaniem

Z wielkim zażenowaniem, ale i pewnym niepokojem przeczytałem list otwarty pana prezydenta Adamowicza do posła Jaworskiego.

Zażenowanie wynikało głównie z powodu poziomu językowego wspomnianego listu. Ja wiem, że w dwudziestym pierwszym wieku panuje powszechny pośpiech, że popularne są wiadomości krótkie, że np. młodzież w przekazywanych informacjach chętnie korzysta z symboli graficznych.

Jestem człowiekiem starszego pokolenia i nauczono mnie, że forma listu, bez względu na jego treść, wymaga szacunku dla adresata. Uważam, że w liście p. Adamowicza tego szacunku zdecydowanie zabrakło. A jest to list, którego nadawcą jest osoba publiczna. Tyle nt. mojego zażenowania.

Mój niepokój natomiast wywołały niektóre stwierdzenia we wspomnianym liście zawarte.
Chciałbym wiedzieć, co oznaczać ma stwierdzenie, że Gdańsk przygarnął posła Jaworskiego?

Czyżby wspomniany poseł otrzymał od Gdańska jakieś korzyści, na które nie może liczyć przeciętny gdańszczanin?

Chciałbym wiedzieć, co oznacza stwierdzenie, że p. poseł Jaworski zrobił karierę w spółkach skarbu państwa?

Czyżby wobec posła Jaworskiego działały tu, w Gdańsku, jakieś siły, na pomoc których nie może liczyć przeciętny gdańszczanin?

Odpowiedź na te dwa pytania jest ważna o tyle, że być może wskaże ona na istnienie pewnego „układu gdańskiego” ?

Ale czymś takim nie chciałbym się nawet zajmować. Ewentualnie istniejący „gdański układ” byłby sprawą wyjątkowo brudną. Wiec niech się w tym babrają politycy. Mam wrażenie, że w znakomitej większości są od tego specjalistami.

Kolejnym powodem mojego niepokoju jest ogólny wydźwięk listu prezydenta Adamowicza. Być może jestem przewrażliwiony. Ale odebrałem go trochę jak wyrzut: coś ty (Jaworski) zrobił? To Ja „dałem ci pracę, dałem samochód …”, że zacytuję słowa piosenki. A ty w zamian mi tu robisz „pod górkę? Kandydujesz na stanowisko Prezydenta Gdańska? Oczekiwałem raczej podziękowań, wyrazów pamięci, czci i uwielbienia. Zwłaszcza od ciebie, który w końcu jesteś członkiem gdańskiej opozycji.


Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

- publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 5 komentarzy
Napisano
  1. Michał pisze:

    Autor pisze ; „Jestem człowiekiem starszego pokolenia i nauczono mnie, że forma listu, bez względu na jego treść, wymaga szacunku dla adresata. Uważam, że w liście p. Adamowicza tego szacunku zdecydowanie zabrakło. A jest to list, którego nadawcą jest osoba publiczna. Tyle nt. mojego zażenowania.”
    Też jestem człowiekiem starszego pokolenia ale oburza mnie zarówno forma jak i treść tego paszkwilu.Pan Adamowicz zapomina że jest tylko URZĘDNIKIEM a nie właścicielem miasta Gdańska.Od dawna uważam że w prawidłowo działającej demokracji funkcje „z wyboru” powinny być sprawowane najdłużej przez dwie kadencje.Zapobiegnie to takim patologiom.

  2. Adamowicz ma świętą rację. Gdańsk przygarnął safandułę z Włocławka a ten pluje na głowę miasta wybraną w demokratycznych wyborach. Panie Xawery, miej Pan przyzwoitość i napisz Pan ile Jaworski płaci za te „zażenowania” i „niepokoje”?

  3. Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Słyszeliście sfrustrowane młotki tę mądrą maksymę, hau, hau, obszczekujcie i szarpcie za nogawki pieski Jaworskiego, guzika i innych uzurpatorów władzy. Pamiętajcie jeszcze o tym, że to Adamowicza wybrali mieszkańcy i to on ma władzę. A kto ma władzę ten ma i rację. PS Kariery to ja wam nie wróżę, raczej równie pochyłą w stylu Głosu Wybrzeża – usłużni idioci zakompleksionych frustratów. Duście sie nadal we własnym sosie – Gdańsk bez Was jest lepszy.

  4. Michał pisze:

    @dumny Gdańszczanin pisze:
    15 września 2012 o 00:19 (…)
    Po północy pora spać durny matołku!

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>