Testowanie społeczeństwa. "Jak długo ludzie to wytrzymają?" | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 20.12.2013

Testowanie społeczeństwa. „Jak długo ludzie to wytrzymają?”

O tym, że władza nie radzi sobie z trudnym zadaniem rządzenia, pisałem już nieraz. W tej materii nic się nie zmienia i moje zdanie także pozostaje stałe. Ale dlaczego władza, zamiast zająć się wspomnianym rządzeniem, a przynajmniej podjęciem prób tego rządzenia, zajmuje się testowaniem społeczeństwa i jego wytrzymałości? Nie wierzycie, że tak jest? Proszę bardzo.

Ryszard Milewski jest Prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku. (Fot. Google Street View)

. (Fot. Google Street View)

Przykład pierwszy

Sąd Okręgowy w Gdańsku uniewinnił właśnie byłą posłankę, byłą wiceminister, w moim przekonaniu jedną z bardziej rozsądnych osób w kręgach (byłej) władzy, od zarzutów korupcyjnych (Małgorzata Ostrowska, była pomorska posłanka SLD – oczyszczona z zarzutów korupcyjnych). Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, więc temat może wrócić na wokandę. Ale przypomnę szanownym czytelnikom, że w sądzie sprawa jest mniej więcej od 2009 roku. Przedtem sprawą zajmowała się prokuratura. Jakieś dwa lata. Nie zamierzam rozstrzygać, czy jest skorumpowana, czy nie. Na razie rozstrzygnął to sąd.

Okazuje się, że w nowej, praworządnej Polsce człowiek może znajdować się „pod zarzutami” przez kilka, (jak w tym przypadku), a nawet kilkanaście lat (są i takie przykłady). Mniej obeznanym powiem, że wiążą się z tym różne zakazy i ograniczenia (np. zakaz zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa, wykonywania pewnych zawodów). Znam pracodawców, którzy osoby z zarzutami korupcyjnymi nie zatrudnią nawet w charakterze sprzątaczki. Pytanie, jakie władza sobie stawia, brzmi chyba tak: jak długo przeciętny człowiek wytrzyma taki „nacisk”? Po jakim czasie załamie się najsłabszy? Ile czasu wytrzyma najbardziej odporny? Doświadczenie uczy, że sporo.

Przykład drugi

ZUS nadal namiętnie przesyła informacje o przewidywanej wysokości przyszłej emerytury. Te informacje są zatrważające. Pisaliśmy w Gazecie Bałtyckiej kiedyś o Czytelniczce, która ciężko pracująca, acz prosta kobieta, pokazała nam list z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który oszacował jej przyszłą emeryturę na jakieś dwieście, trzysta zł. Załamie się, czy nie?

Dla poprawy nastroju powiem, że ludzie pracujący dobrze ponad trzydzieści lat, zarabiający przez cały czas w granicach średniej krajowej, otrzymują informacje, że ich emerytury będą kształtowały się na poziomie tysiąca, tysiąca dwustu zł. Fajnie, ale koszty mieszkania dla tych ludzi wynoszą dziś 700, 800 zł miesięcznie (mówię o przeciętnym polskim blokowisku, bo to ciągle, i jeszcze przez długie lata tak będzie, najpopularniejsze miejsce zamieszkania).

I co? Znowu test? Kiedy ci ludzie wreszcie wyjadą z kraju? A może: jak długo wytrzymają i kiedy sprzedadzą bandzie hohsztaplerów swoje mieszkania? A może: kiedy wyjdą na ulice? Są to bardzo ważne dla władzy informacje. Odpowiedź na nie pozwoli przygotować z odpowiednim wyprzedzeniem stosowne ustawy porządkowe, „siły i środki” dla przywrócenia porządku, ewentualnie do przeprowadzenia skutecznej ewakuacji rządzących.

Mam wrażenie, że hasło „po nas choćby potop”, wyrażane niemal każdym uczynkiem władzy (patrz np. nasz dług publiczny), dla tej władzy nie oznacza niczego złego. No cóż. Taką mamy Rzeczpospolitą, jakie było jej młodzieży chowanie.

Przykład trzeci

Nie, nie będę pisał o służbie zdrowia. Wszak pan minister Bartek od Arłukowiczów już zapowiedział, że podyskutuje, przemyśli, skalkuluje i naprawi. Już niedługo. Co na tym polu testuje władza? Pewnie żywotność Polaków. Jak rozumianą? Aż strach pomyśleć.

Wybory zbliżają się.

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 10.0/10 (wszystkich: 7)
. „Jak długo ludzie to wytrzymają?”, 10.0 out of 10 based on 7 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Xawery Lopiński

-

publicysta, komentator i felietonista.

Wyświetlono 1 Komentarz
Napisano
  1. wicenigga napisał(a):

    Władza się „wyabstrahowała z rozentuzjazmowanego tłumu” już dawno, na modłę np. – „Polska chce zabiegać o przyspieszenie zniesienia wiz dla Ukraińców”. Ani rząd, ani premier, ani minister SZ. To Polska chce zabiegać. Kiedyś. Ale nie o zniesienie, o przyspieszenie zniesienia!!! Więc jeśli Bartosz, wiadomo który, będzie chciał „przemyśleć i naprawić, to jest to i tak akt nieziemskiej osobistej jego odwagi. Być może tylko Bartosze tak mają, w przeciwieństwie do Radosławrowów.

    VA:F [1.9.22_1171]
     Wynik: +1 (oddano 1 głos)

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>