Pełnomocnik do spraw…
Historia powoływania i odwoływania pełnomocników jest w Polsce w coraz bogatsza.

Monika Sapieżyńska jest pełnomocnikiem ds. równego traktowania w służbach.
Był pełnomocnik ds. walki w korupcją (Julia Pitera) – efekt: wykrycie afery dorszowej za 8,16 zł. Był pełnomocnik ds. równego traktowania (Elżbieta Radziszewska) – efekt: wzrost homofobii. Był w końcu pełnomocnik ds. wykluczonych (Bartosz Arłukowicz) – efekt: żaden.
Tym razem minister spraw wewnętrznych powołał pełnomocnika ds. równego traktowania w służbach (Monikę Sapieżyńską), która (o zgrozo) zapowiada, że „osobiście będzie odbierała telefony ze skargami”. Już ta deklaracja jest na tyle kuriozalna, że możemy mieć wątpliwości, czy owa pani ma choćby minimalne pojęcie o funkcjonowaniu w ramach ministerstwa czy jakiejkolwiek innej poważnej instytucji.
Życząc powodzenia w „osobistym odbieraniu telefonów”, polecamy krótkie wystąpienie pani pełnomocnik.