Czy władze Gdyni ignorują swobody obywatelskie? | Gazeta Bałtycka
Opublikowano: 2.07.2018

Czy władze Gdyni ignorują swobody obywatelskie?

Ulica Morska w Gdyni liczy 8,19 km długości. Prowadzi od centrum Gdyni do granicy z Rumią. Biegnie przez dzielnice: Działki Leśne (na bardzo krótkim odcinku), Grabówek, Leszczynki, Chylonię oraz Cisową. Pełni także funkcję trasy przelotowej dla dzielnicy Pustki Cisowskie-Demptowo. Na czym polega problem? Chodzi o brak infrastruktury, a konkretnie o brak możliwości przejścia na wózku inwalidzkim – dla osób starszych, dla matek z dziećmi.

Mimo realizowanej przez miasto modernizacji węzła drogowego między ulicami 10 Lutego a Dworcową, problem osób niepełnosprawnych nie jest rozwiązany.

To jest kontynuacja tematu podjętego przez Gazetę Bałtycką w artykule:

Gdynia: Rozbudowa ulicy Morskiej już w 2016 roku

Dlaczego władze Gdyni nie rozwiązały problemu, który gołym okiem jest widoczny? Czy był możliwy inny projekt architektoniczny zakładający przebudowę węzła komunikacyjnego – (ulicy Śląskiej przez ulicę 10 Lutego do centrum Gdyni) – przy okazji modernizacji węzła drogowego między ul. 10 Lutego a Dworcową w Gdyni?

Co się stało, że miasto nie umie rozwiązać wielkiego problemu osób starszych i niepełnosprawnych? Osoby poruszające się o kulach, na wózkach oraz z innymi ograniczeniami ruchowymi od lat nie mogę przedostać się z ulicy Śląskiej do centrum miasta.

Warto też zauważyć, że na Śląskiej nie ma zapewnionego dostępu do transportu publicznego. Ten stan rzeczy powoduje, że miasto, w wyniku braku działań zmierzających za rozwiązanie tego problemu, ogranicza swobody obywatelskie.

Zadaliśmy kilka pytań przewodniczącej Rady Miasta Gdyni, Joannie Zielińskiej.

Czy miasto umożliwi swobodne osobom niepełnosprawnym poruszającym się na wózku z ulicy Śląskiej na ulicę 10 Lutego?

W ZDiZ prowadzone są prace projektowe windy z poziomu ulicy Morskiej do dworca.

Chodzi o ulicę Śląską?

Będzie to w miejscu schodów do dworca, tam Śląska łączy się z Morską.

Jaki jest termin realizacji?

To dopiero faza projektowa.

Oznacza, że jeszcze długi czas i osoby starsze będą musiały zmagać się z niedostosowanym wiaduktem. Problem w tym, że bardzo trudny będzie montaż windy od ulicy Morskiej, gdyż trzeba by naruszyć konstrukcję wiaduktu kolejowego w ścisłym centrum Gdyni.

Sprawa jest jeszcze bardziej zastanawiająca, ponieważ wedle deklaracji – plany prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka w kwestii rozbudowy miasta są bardzo poważne. Otwartym pytaniem jest, czy wielkie plany nie przykrywają codziennej rzeczywistości mieszkańców Gdyni. Dlaczego w ciągu pięciu kadencji prezydenta, jego ekipie zabrakło refleksji w sprawie braku możliwości przeprowadzenia modernizacji?

VN:F [1.9.22_1171]
OCEŃ ARTYKUŁ
Wynik: 8.7/10 (wszystkich: 7)
Czy władze Gdyni ignorują swobody obywatelskie?, 8.7 out of 10 based on 7 ratings

Polub Gazetę Bałtycką na Facebooku:

Autor

Bronisław Waśniewski–Ciechorski

- dziennikarz śledczy Gazety Bałtyckiej, kierownik redakcji ds. rozwoju. Specjalizuje się w tematyce społeczno-prawnej. Archiwista II stopnia (kursy archiwalne w Archiwum Państwowym w Gdańsku), Członek stały Stowarzyszenia Archiwistów Polskich (prawo do prowadzenia badań historycznych), miłośnik Gdyni, członek Towarzystwa Miłośników Gdyni. Hobby – prawo. Jest członkiem Związku Harcerstwa Polskiego.

Dodaj komentarz

XHTML: Można użyć znaczników html: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>